Nadal węgiel najważniejszy

Lubera dariusz ARC K2

fot: ARC

Odbudowa mocy wytwórczych jest priorytetem dla Grupy Tauron - podkreśla Dariusz Lubera

fot: ARC

Rozmowa z Dariuszem Luberą, prezesem zarządu Tauron Polska Energia

Ostatnio media szeroko informowały o planach Grupy Tauron budowy wspólnie z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem bloku energetycznego zasilanego gazem w Elektrowni Stalowa Wola. Czy ta decyzja oznacza odwrót Grupy Tauron od węgla?

- Rzeczywiście zamierzamy wybudować blok parowo-gazowy w Stalowej Woli. Będzie to jednostka o mocy 400 MW – największa i najnowocześniejsza tego typu w Polsce. Dodatkowo ostatnio podpisaliśmy list intencyjny z Zakładami Azotowymi w Tarnowie-Mościcach, PGNiG i firmą Polimex-Mostostal w sprawie modernizacji elektrociepłowni przemysłowej produkującej energię na bazie gazu ziemnego. Nie oznacza to jednak zwrotu w polityce inwestycyjnej Grupy Tauron – nadal podstawowym paliwem pozostanie węgiel. Spodziewamy się w niedalekiej perspektywie powrotu koniunktury gospodarczej, co przełoży się na wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną. Chcemy być przygotowani na jego zaspokojenie, dlatego też dywersyfikujemy nasz potencjał wytwórczy.

Jakie plany inwestycyjne ma zatem Tauron?

- W przyjętej pod koniec ubiegłego roku „Strategii korporacyjnej na lata 2009–2012 roku z perspektywą do 2020 roku” odbudowa mocy wytwórczych jest określona jako priorytet dla Grupy Tauron. Dokument zakłada rozpoczęcie budowy nowych mocy na poziomie 3000 MW do 2012 roku. W znakomitej większości będą to jednostki na węglu kamiennym. Oczywiście wszystkie bloki powstaną z wykorzystaniem najnowszych technologii, gwarantujących znaczną redukcję emisji dwutlenku węgla oraz wzrost sprawności wytwarzania.

Czy może Pan wymienić konkretne projekty?

- Za kilka tygodni nasz największy wytwórca – Południowy Koncern Energetyczny odda do użytku blok o mocy 460 MW w Elektrowni Łagisza. Obecnie trwa tam 720-godzinny ruch próbny. To jedna z dwóch prowadzonych obecnie znaczących inwestycji wytwórczych w polskiej energetyce, a równocześnie największy i najnowocześniejszy na świecie blok z kotłem na węgiel kamienny na parametry nadkrytyczne w technologii fluidalnej. Blok będzie spalał około 1,2 mln ton węgla rocznie. Inwestycja kosztowała około 2 miliardy złotych. O jej skali może świadczyć to, że energia z łagiskiego bloku wystarczy do zasilenia 1,1 mln średnich gospodarstw domowych. Wkrótce PKE rozpocznie budowę bloku energetycznego o mocy 50 MW w ZEC Bielsko-Biała. Wartość tego projektu szacowana jest na około 480 mln zł, inwestycja ma być zakończona w 2012 r. Kolejne wielkie projekty to budowa energetycznych bloków węglowych w Elektrowni Jaworzno III oraz w Elektrowni Blachownia. W sprawie tego ostatniego projektu podpisaliśmy 30 kwietnia list intencyjny o współpracy przy budowie węglowego bloku energetycznego z KGHM Polska Miedź. Został już powołany zespół, który do 30 września przygotuje koncepcję realizacji tego przedsięwzięcia. Dziś najważniejszym zadaniem jest zapewnienie finansowania naszych projektów wytwórczych. Sposobem na to, oprócz kredytów bankowych, może być pozyskanie środków od inwestorów zewnętrznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego