Zimna rezerwa na niemiecki wzór zamiast narodowej agencji? Mamy mniej niż rok na wyklarowanie sytuacji

1715262141 gnivs1bwgaaa4he

fot: MAP/X

Audyty w spółkach z udziałem Skarbu Państwa powinny być wykonane z należytą starannością - informuje resort aktywów państwowych

fot: MAP/X

Wydzielenie aktywów węglowych z energetyki to jedno z najpilniejszych zadań, jakie stoi przed rządem Donalda Tuska. Bez tego energetyka ma mniejsze, o ile nie zerowe, szanse na zewnętrzne finansowanie inwestycji, bo banki węgla nie lubią. Tymczasem po ogłoszeniu zapisów budżetu na 2025 r. pojawiła się informacja, że pieniędzy na ten cel w projekcie nie zapisano. Dlaczego? Zapytaliśmy o to Ministerstwo Aktywów Państwowych.

– Kwestia dotycząca aktywów węglowych w spółkach energetycznych z udziałem Skarbu Państwa jest obecnie analizowana przez specjalnie w tym celu powołany w Ministerstwie Aktywów Państwowych zespół. Dotychczas zespół spotkał się już kilka razy. Mając świadomość, że analizowany obszar dotyczy spółek publicznych, notowanych na rynku regulowanym, prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, oraz informacji potencjalnie cenotwórczych, Ministerstwo Aktywów Państwowych w chwili obecnej nie prowadzi aktywnej polityki komunikacyjnej w zakresie tego procesu – czytamy w odpowiedzi.

MAP podkreśla, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły, więc w projekcie budżetowym na przyszły rok nie można było określić konkretnej kwoty na przeprowadzenie procesu. Dopóki nie będzie całościowego rozwiązania, to rozmowa o finansach jest mocno przedwczesna.

– NABE było trochę taką opcją nuklearną, gdyż rozwiązywało problem w sposób zero-jedynkowy. Jest kilka opcji pośrednich. W przyszłym roku coś się musi wydarzyć, ale co, jak i gdzie, to jeszcze za wcześnie. Coś się musi wydarzyć w ciągu 12 miesięcy, to na pewno jest mniej niż rok, żeby coś się wyklarowało – podkreśla Jakub Jaworowski, minister aktywów państwowych.

Szef resortu podkreślił również znaczenie akceptacji dla zmian po stronie społecznej: – Są jeszcze inni interesariusze, np. w postaci załóg tych zakładów i obywatele. Wszystko musi być akceptowane na poziomie społecznym i finansowym, bo już mamy jedne z najwyższych cen energii w Europie. To jedna z rzeczy, która jest dla nas priorytetem, żeby to opracować, ale jeszcze trochę czasu potrzebujemy. Robienie szybko, ale źle, to już było i się nie sprawdziło. Teraz musimy mieć trochę czasu, żeby przygotować to całościowo.

Przypomnijmy, że akcje największych krajowych przedsiębiorstw użyteczności publicznej, w tym PGE SA, Tauron Polska Energia SA i Enea SA, spadły o 7 proc. po tym, jak minister finansów Andrzej Domański powiedział, że w przyszłorocznym budżecie nie ma pieniędzy na wydzielenie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Ten twór był pomysłem rządu Mateusza Morawieckiego. Ustawa o NABE była już gotowa jesienią 2023 r. i zakładała utworzenie jednej agencji, która działałaby na rynku energii, skupiając aktywa węglowe spółek Skarbu Państwa. Te już bez balastu węglowego mogłyby finansować transformację, mając ułatwione zadanie w negocjacjach
z bankami. Czy pomysł był dobry? Na pewno budził sporo kontrowersji wśród ekspertów, ale uwalniał energetykę od węgla, co sprzyjało jej rozwojowi i transformacji energetycznej kraju. Nowy rząd pomysł odrzucił, ale póki co nie dał niczego w zamian.

Transformacja energetyczna w Polsce, która według szacunków poprzedniego rządu miała kosztować ponad 300 miliardów dolarów, opiera się na finansowaniu zewnętrznym. Banki nie chcą wziąć udziału w tym procesie, dopóki większość państwowych przedsiębiorstw energetycznych produkuje „brudny prąd z węgla”. W sumie z tego paliwa Polska ma około 60 proc. energii. Póki co nasz kraj nie może sobie pozwolić na szybkie odejście od tego paliwa.

MAP o sposobie rozwiązania problemu nie rozmawia, ale media donoszą o pomyśle tzw. zimnej rezerwy, znanej z Niemiec. Onet.pl napisał, że według tej koncepcji to Polskie Sieci Elektroenergetyczne będą decydowały o tym, które bloki elektroenergetyczne będą potrzebne w Polsce ze względów systemowych i trafią do zimnej rezerwy. Bloki węglowe są niezbędne, byśmy uniknęli luki wytwórczej. Według URE może ona wynieść 5 GW w 2034 roku. Według PSE nawet 12 GW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.