Na zamknięciu WIG20 najwyżej od 52 tygodni

Na zakończenie poniedziałkowej sesji WIG20 zyskał 0,88 proc. do 2.115,7 pkt., WIG wzrósł 1,04 proc. do 62.757,16 pkt., mWIG40 poszedł w górę 1,50 proc. do 4.596,16 pkt., a sWIG80, po zwyżce o 1,58 proc., osiągnął 20.128,11 pkt. WIG20 znalazł się najwyżej od lutego 2020 roku, WIG i mWIG40 zanotowały 3-letnie maksima, a sWIG80 przekroczył 20 tys. pkt. po raz pierwszy od lipca 2007 roku.

Notowania otworzyły się z luką hossy, ale popytowi wystarczyło sił jedynie do otwarcia sesji w USA. Wtedy nastroje nieco się popsuły i ostatecznie WIG20 zamknął sesję na poziomie zbliżonym do otwarcia. To, że nie udało się utrzymać wysokich poziomów indeksu i WIG20 zakończył sesję ok. 30 pkt. poniżej maksimum sugeruje, że popyt jednak nie jest dość silny. Z drugiej strony, choć na początku sesji w USA mocno spadał indeks Nasdaq Composite, to jednak Dow Jones Industrial, kojarzony z tradycyjnymi branżami, ustanowił historyczne maksimum. Wciąż zatem możemy mówić o przechodzeniu inwestorów ze spółek wzrostowych do spółek value, co powinno być korzystne dla rynków wschodzących - powiedział PAP Biznes Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.

Po otwarciu na poziomie 2.116 pkt. WIG20 wspiął się do 2.142,6 pkt. ok. 13.15. Po dwóch godzinach konsolidacji rozpoczął się spadek, w efekcie którego indeks na zamknięciu sesji znalazł się 30 pkt. poniżej sesyjnego maksimum, w okolicy otwarcia notowań.

W momencie zamknięcia notowań na GPW niemiecki DAX spadał o 0,2 proc., amerykański S&P 500 zniżkował o 0,3 proc., a technologiczny Nasdaq spadał o ponad 1 proc.

punktu widzenia analizy technicznej, taka świeca, jak powstała po poniedziałkowej sesji, zapowiada korektę, ale wiele zależeć będzie od tego, jak otworzą się notowania we wtorek - dodał Ryczko.

Na zakończenie poniedziałkowej sesji WIG20 zyskał 0,88 proc. do 2.115,7 pkt., WIG wzrósł 1,04 proc. do 62.757,16 pkt., mWIG40 poszedł w górę 1,50 proc. do 4.596,16 pkt., a sWIG80, po zwyżce o 1,58 proc., osiągnął 20.128,11 pkt. WIG20 znalazł się najwyżej od lutego 2020 roku, WIG i mWIG40 zanotowały 3-letnie maksima, a sWIG80 przekroczył 20 tys. pkt. po raz pierwszy od lipca 2007 roku.

W poniedziałek obroty na GPW wyniosły ok. 1,4 mld zł, z czego na WIG20 przypadło 1,1 mld zł. Inwestorzy najchętniej handlowali akcjami KGHM (188 mln zł), PKO BP (118 mln zł) i PKN Orlen (104 mln zł).

W grupie spółek o najwyższej kapitalizacji liderem wzrostów były akcje CCC, które zyskały 7,7 proc. i kosztowały na zamknięciu 123,85 zł, najwięcej od 52 tygodni.

Roczne maksima ustanowiły także 3 banki wchodzące w skład WIG20 - PKO BP (+3,8 proc. do 37,17 zł), Santander BP (+3,6 proc. do 235,10 zł) i Pekao (+2,2 proc. do 85,52 zł).

We wtorek Sąd Najwyższy w pełnym składzie ma wydać kolejne orzeczenie w kwestii kredytów frankowych (ma m.in rozstrzygnąć czy w przypadku nieważności umowy banki będą mogły się domagać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału), ale coraz częściej na rynku pojawiają się nieoficjalne opinie, że posiedzenie po raz kolejny zostanie przełożone.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.