Na terenach zakładu w Mysłowicach krążą ciężarówki, a ciężki sprzęt kawałek po kawałku usuwa zbędną już infrastrukturę

fot: Maciej Dorosiński

fot: Maciej Dorosiński

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Jeszcze kilka miesięcy temu wieże szybów Sas i Łokietek w kopalni Mysłowice były otoczone potężnymi zabudowaniami. Teraz ten krajobraz wygląda zupełnie inaczej. Wokół wież jest pusto, po części potężnego zakładu przeróbczego nie ma już praktycznie śladu.

Likwidacja kopalni trwa, wokół stalowych konstrukcji jest sporo ruchu. Krążą ciężarówki, a ciężki sprzęt kawałek po kawałku usuwa zbędną już infrastrukturę. Wieża szybu Sas czeka na swoją kolej. Prawdopodobnie zostanie zlikwidowana w przeciągu najbliższych tygodni. Druga wieża, należąca do szybu Łokietek, który był ostatnim czynnym szybem w kopalni Mysłowice, ma pozostać, ponieważ jest wpisana do gminnej ewidencji zabytków.

- Kopalnia ma zostać zlikwidowana do III kwartału 2021 r. W tym roku dokończone zostaną rozbiórki pozostałych obiektów budowlanych zakładu „A” oraz wieży szybu Sas. Ponadto w roku 2019 planuje się wykonanie projektów rozbiórek obiektów zakładu „B" – wyjaśnia naczelny inżynier kopalni Robert Drwięga.

Mysłowice od 31 maja 2015 r. są w strukturach Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Dzień po przejęciu rozpoczął się proces ich likwidacji.

- Od tamtej pory wyburzono już 48 obiektów budowlanych. Pozostało ich jeszcze ok. 40. Ponadto z końcem I kwartału 2018 r. zlikwidowaliśmy część dołową kopalni. Cały obszar kopalni to blisko 19 ha – mówi naczelny inżynier.

Po kopalni ma pozostać osiem zabudowań, które są wpisane do gminnej ewidencji zabytków. Poza wieżą szybu Łokietek są to: budynek kompresorowni rozdzielni głównej, budynek elektrowni, budynek maszyny wyciągowej szybu Łokietek, kompleks bhp i budynek rehabilitacji. Na terenie kopalni znajduje się także jeden budynek prywatny, który również nie zostanie zburzony. Ponadto zostać ma kompleks dyrekcji, na który składają się laboratorium, centrala telefoniczna i biurowiec.

- Zainteresowany przejęciem tego kompleksu wraz z gruntem jest Urząd Miasta Mysłowice. W tej sprawie zostało już zawarte wstępne porozumienie. Dodatkowo Gmina Mysłowice jest zainteresowana przejęciem części zakładu, na której znajdują się obiekty objęte ochroną konserwatorską – przedstawia sytuację Robert Drwięga.

Na terenach, którymi zainteresowane jest miasto, w połowie sierpnia ma być świętowana setna rocznica wybuchu I powstania śląskiego. Także tam odbędzie się inscenizacja dramatycznych wydarzeń sprzed 100 lat. Wówczas na placu zakładu doszło do masakry polskich górników. 16 sierpnia 1919 r. przed bramą kopalni zebrało się ok. 3 tys. osób. Byli to robotnicy oraz ich żony i dzieci. Domagali się oni wypłat wynagrodzeń, ale niemiecka dyrekcja przesuwała termin. Wzburzony tłum wtargnął na teren kopalni, a oddział Grenzschutzu otworzył ogień. Zginęło wówczas 7 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Zdarzenie to przyczyniło się do wybuchu I powstania śląskiego. W setną rocznicę tych wydarzeń przed bramą kopalni ma stanąć pomnik. Ponadto odbędzie się koncert powstańczy. Swój udział zapowiedziały zespoły: Dżem, Czesław Śpiewa i Pokahontaz. Mysłowicka kopalnia zapisała się także w historii górnictwa. To właśnie w niej, w 1901 r., po raz pierwszy na świecie zastosowano podsadzkę hydrauliczną, czyli wypełnianie pustek po wybranym węglu mieszaniną wody i piasku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.