Na spadek bezrobocia trzeba będzie poczekać

fot: Andrzej Bęben/ARC

Resort przymierza się do interwencji na rzecz młodzieży i osób ponad 50-letnich

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jest szansa, że bezrobocie spadnie do poziomu 10 proc. w ciągu najbliższych 2-3 lat - uważa Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej. Dzięki ożywieniu w gospodarce lekki wzrost zatrudnienia ma być odczuwalny już w przyszłym roku.

Zdecydowanej poprawy na rynku pracy resort oczekuje w 2015 roku. Wiceminister podkreśla, że zmniejszenie pozapłacowych kosztów pracy nie będzie możliwe bez zwiększenia poziomu zatrudnienia.

Według danych GUS, bezrobocie od dwóch miesięcy jest na poziomie 13 proc. w skali kraju. To o 0,6 punktu procentowego więcej niż we wrześniu 2012 r. Wskaźnik ten zwiększył się we wszystkich województwach.

W kolejnych miesiącach stopa bezrobocia - jak w poprzednich latach - będzie rosnąć, co wynika z zakończenia prac sezonowych. Na koniec roku, zgodnie z założeniami przyjętymi przez rząd w ustawie budżetowej, wyniesie 13,8 proc.

- Myślę, że to jest realna stopa bezrobocia - zapewnia Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej. - Cały czas zatrudnienie sezonowe w branży turystycznej, ogrodniczej, rolniczej ma ogromne znaczenie na rynku pracy. Zatem spodziewamy się, że to bezrobocie będzie rosło, także w styczniu i lutym 2014 r., po czym zacznie spadać.

Na znaczącą poprawę na rynku pracy w przyszłym roku raczej nie ma co liczyć. Zdaniem wiceministra, bezrobocie będzie lekko spadać. Natomiast w 2015 roku wzrost zatrudnienia powinien przyspieszyć.

- Miejmy nadzieję, że wchodząc na szybszą ścieżkę wzrostu gospodarczego w roku 2015 będziemy już odczuwać mocniejsze zapotrzebowanie na pracowników - mówi Męcina. - Według standardów Eurostatu dość szybko mamy szansę osiągnąć 10 proc., natomiast stopa bezrobocia rejestrowanego na poziomie 10 proc. to okres 2-3 lat.

Wiceminister podkreśla, że od zwiększenia poziomu zatrudnienia uzależnione jest ewentualne zmniejszanie pozapłacowych kosztów pracy, czyli np. składek na ubezpieczenie społeczne czy podatków. To nieustanny postulat pracodawców, który - jak podkreślają - przyczyniłby się do powstawania kolejnych miejsc pracy.

- Najlepiej byłoby, gdybyśmy mogli mówić o zmianach związanych z kosztami pracy, ale wiemy doskonale, że dzisiaj pierwszym warunkiem jakiejkolwiek rozmowy na temat redukcji pozapłacowych kosztów pracy jest zwiększenie wskaźnika zatrudnienia. Ten wskaźnik musi rosnąć, bo wtedy wpływy czy do FUS czy z PIT są wyższe - stwierdza Jacek Męcina.

Poprawa na rynku pracy powinna zmienić nastawienie młodych ludzi do emigracji zarobkowej, a tych, którzy za granicą pracują poniżej swoich kwalifikacji, zachęcić do powrotu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kombajny chodnikowe – gdzie jeszcze można jest spotkać poza kopalniami węgla?

Kombajny chodnikowe kojarzą się przede wszystkim z górnictwem węgla kamiennego – i nic dziwnego, bo to właśnie w kopalniach węgla maszyny te od dziesięcioleci uczestniczą w drążeniu chodników i urabianiu kopaliny. Ich możliwości wykraczają jednak daleko poza urabianie węgla, ponieważ o zastosowaniu kombajnu nie decyduje wyłącznie rodzaj wydobywanej kopaliny, lecz przede wszystkim właściwości górotworu, wymagany przekrój wyrobiska oraz warunki prowadzenia robót.

Znamy nowe ceny benzyny! Sprawdź, ile zapłacisz już jutro

W weekend oraz w poniedziałek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 - 7,59 zł, a oleju napędowego 7,88 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii.

Jest nowy prezes PEC w Gliwicach

Robert Żmuda został wybrany prezesem zarządu Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej – Gliwice. Stanowisko obejmie 12 października.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 74 - Jerzy Markowski - Były Wiceminister Gospodarki o kondycji górnictwa

Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, był gościem studia netTG.pl na Future Mining Expo & Forum. W rozmowie m. in. o miejscu węgla w miksie energetycznym i ryzykach związanych ze stawianiem na gaz.