Na rynku stali powiewa optymizmem

1327922941 mittal krakow

fot: AMP

Mimo trudnej sytuacji w hutnictwie koncern inwestuje w rozwój swoich oddziałów...

fot: AMP

Według prognoz World Steel Association jawne zużycie stali w Unii Europejskiej wzrośnie w 2012 r. w granicach 2,5 proc. W Polsce wskaźnik ten może wynieść nawet na 9,5-procent. Zyskać na tym powinni zarówno eksporterzy, jak i importerzy stali, a także producenci koksu i kopalnie wydobywające węgiel koksowy.

W znacznej mierze to zapotrzebowanie na stal jest wynikiem inwestycji generowanych przez przygotowania do Euro 2012. Eksperci uważają, że nawet po tym, gdy mistrzostwa przejdą do historii, to nadal utrzymuje się zapotrzebowanie na stal, niezbędną do budowy infrastruktury drogowej i wielu innych przedsięwzięć.

- Ten nie powinien być gorszy. Z optymizmem patrzymy na zapowiedziane inwestycje w energetyce, infrastrukturze kolejowej, czy wreszcie pracach związanych z wydobyciem gazu łupkowego. Każda z nich oznacza setki, tysiące ton stali. Co prawda w 2013 skończą się najważniejsze inwestycje drogowe, ale uważamy, że lepsza infrastruktura, przy względnie taniej sile roboczej powinna przyciągnąć od 2013 sporo inwestycji zagranicznych i to one skompensują zmniejszone nakłady na infrastrukturę.- podsumowuje - podkreśla Marcin Witczak, prezes zarządu spółki ATS działające na polskim rynku handlu wyrobami hutniczymi od 1998 roku.

Spółka jest też głównym importerem na polski rynek wyrobów walcowanych z hut w Mołdawii, Ukrainie, Rosji i Turcji.

Ponadto ważne - dla utrzymania popytu na rynku - są sygnały płynące z najważniejszego dla polskich hut - rynku niemieckiego. Raport organizacji przemysłu stalowego Wirtschaftsvereinigung Stahl w Niemczech na początku 2012 roku czeka nas dobry czas, dzięki dobremu popytowi i niskim zapasom. Spółki muszą odbudować teraz zapasy, które spadły do niskiego poziomu jeszcze pod koniec 2011 roku, wspierając tym samym popyt.

Droga na Wschód
Z jednej strony huty i walcownie produkuje więcej niż kiedyś. Z drugiej - ponoszą i poniosą jeszcze wraz z zaostrzaniem wymogów ekologicznych i norm emisji, CO2 zwiększone koszty działalności. Eksperci prognozują: w perspektywie 2020 roku, spora część produkcji stalowej zostanie przeniesiona na za wschodnie granice, bo tam nie chcą realizować postanowień pakietu klimatyczno-energetycznego, zatem produkcja hutnicza jest tańsza od realizowanej w unijnej części Europy.

Przykładów nie trzeba szukać daleko. Ukraiński producent stali, OJSC Dneprovsky Metallurgical Plant, planuje już w marcu rozpocząć modernizację wydziału walcowania metali. Inwestycja umożliwi spółce zwiększenie produkcji metali walcowanych, z 700 tys. ton, do 1,95 mln ton rocznie. Z kolei producent stali z Rosji, spółka Magnitogorsk Iron and Steel Works (MMK), planuje uruchomić w lipcu 2012 roku kompleks zimnego walcowania i agregat do ciągłego wyżarzania. Wartość inwestycji to około 1,5 mld USD. Roczne moce wytwórcze kompleksu wyniosą 2 mln ton wysokiej, jakości wyrobów zimnowalcowanych i ocynkowanych ogniowo.

Zachód zamyka
Podczas gdy na Wschodzie trwa modernizacja i rozbudowa, w Europie czeka nas zamykaniem przestarzałych walcowni. Biorąc pod uwagę "nadmiar kapitału" i "bezpośredni dostęp" do rynku europejskiego - nie można wykluczyć, że część z nich zostanie przejęta przez przedsiębiorstwa ze Wschodu, które będą utrzymywać w nich produkcję w oparciu o wsad przygotowany w macierzystych hutach.

Przeciw monopolizacji
- Import skutecznie zapobiega zmonopolizowaniu rynku stali - uważa prezes Witczak.

Słaba złotówka, nie sprzyja importowi, ale z drugiej strony pozwala na skuteczne konkurowanie na rynkach eksportowych.

Zmiany na rynku stali wymusi również wejście Rosji do WTO.

- To bardzo dobra informacja. Rosja jest jednym z najważniejszych naszych dostawców i nie spodziewam się jakiejś walki cenowej ze strony wschodnich partnerów, czy zalania nasze rynku ich materiałami. Moim zdaniem powinniśmy przygotować się raczej na scenariusz, w którym Rosja będzie przejmować zakłady w UE, bez znaczącego obniżania własnego eksportu - prognozuje prezes ATS.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Najlepsza polska kopalnia pokazała wyniki: wzrost efektywności i umocnienie pozycji rynkowej

Grupa Kapitałowa Lubelski Węgiel Bogdanka osiągnęła w pierwszym półroczu 2026 r. skonsolidowane przychody ze sprzedaży w wysokości 1,36 mld zł. Wynik EBITDA wyniósł 113,0 mln zł, co przełożyło się na 8,3-proc. marżę EBITDA, a zysk netto sięgnął 5,1 mln zł. 

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.