Rozporządzenie o taryfach gazowych weszło w życie dopiero 20 lutego tego roku. Tego samego dnia PGNiG wystąpiło do URE o zgodę na podniesienie od kwietnia do końca roku hurtowych cen gazu aż o 33,7 proc. Tak dużą podwyżkę koncern tłumaczył gwałtownym wzrostem cen gazu z importu, które od czasu wprowadzenia poprzedniej taryfy poszły w górę o 40 proc.
PGNiG sprzedaje teraz gaz w cenach, które obowiązują od początku 2007 r. Koncern zabiega o podwyżki już od końca zeszłego roku. Najpierw starania gazowego koncernu storpedowała opieszałość Ministerstwa Gospodarki za rządów PiS. Resort przez dwa lata nie wydał rozporządzenia o zasadach ustalania cen gazu po dostosowaniu naszych przepisów do prawa UE. W efekcie URE nie miało podstawy prawnej, aby pod koniec zeszłego roku zatwierdzić nowe cenniki PGNiG.
Dotychczasowy prezes PGNiG Krzysztof Głogowski ostrzegał, że zamrożenie podwyżek cen gazu odbije się na inwestycjach firmy.
Motyka: Ceny energii dla przedsiębiorstw energochłonnych powinny spaść o kilkanaście procent
Do września Ministerstwo Energii ma przygotować rozporządzenie w sprawie taryf za energię elektryczną, dzięki któremu ceny dla przedsiębiorstw energochłonnych mają spaść o kilkanaście procent - poinformował w czwartek szef resortu Miłosz Motyka.