Górnictwo: Uratowany sztygar opowiedział o akcji w ruchu Rydułtowy

fot: Maciej Dorosiński

Uczestnicy konferencji - w środku Dominik Majlinger z żoną Michaliną

fot: Maciej Dorosiński

+37 Zobacz galerię

Galeria
(40 zdjęć)

- Pamiętam, że odczułem ogromną radość, gdy zobaczyłem światła od strony, z której przybyli ratownicy. To jest nie do opisania i nie do uwierzenia. Musieli mnie co chwilę utwierdzać w tym, że to dzieje się naprawdę – tak Dominik Majlinger, sztygar z kopalni ROW opisywał chwilę, gdy został odnaleziony po wysokoenergetycznym wstrząsie, do którego w ruchu Rydułtowy kopalni ROW doszło w lipcu br. Mężczyzna przebywał pod ziemią 50 godzin.

Sposobnością do spotkania z uratowanym górnikiem była konferencja zorganizowana w Rybniku przez Polską Grupę Górniczą. To na niej podsumowano akcję ratowniczą, w którą zaangażowanych było przeszło 500 osób. W spotkaniu uczestniczyli m.in. wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki, wojewoda śląski Marek Wójcik, marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa, dyrektor Departamentu Górnictwa i Hutnictwa w Ministerstwie Przemysłu Marta Jarno oraz szefowie PGG i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego, dyrekcja kopalni oraz ratownicy, którzy brali udział w akcji. W czasie konferencji padły także pytania o przyszłość ruchu Rydułtowy.

Konferencję od podziękowań rozpoczął Leszek Pietraszek, prezes PGG. Skierował on słowa uznania w stronę wszystkich zaangażowanych w działania prowadzone do 11 do 13 lipca br.

 - Cieszymy się bardzo, że pan Dominik jest z nami i że niebawem będzie ponownie aktywnie pracować w PGG. Chcę też wyrazić smutek, że nie ma tu z nami kolegi, który stracił życie w wyniku wstrząsu. Jesteśmy myślami z nim – powiedział prezes i dodał, że z sytuacji zaistniałej w Rydułtowach są wyciągane wnioski.

Prezes poinformował, że powołany zostanie zespół fachowców, aby jeszcze lepiej przewidywać zagrożenia i im zapobiegać. Ponadto spółka jest na ostatnim etapie postępowania w wyborze dostawcy, który ma zapewnić bezprzewodową łączność w zakładach fedrujących pod szyldem PGG oraz systemu, który pozwoli na dokładną lokalizację pracowników pod ziemią.

Spółka przygotowała na konferencję materiał video, w którym zaprezentowano ze szczegółami przebiega akcji. Przypomnijmy, że do wstrząsu w ruchu Rydułtowy doszło 11 lipca o godz 8:16 na poziomie 1200 m, w pokładzie 712/1-2+713/1-2 w rejonie drążonej pochylni równoległej 1200-E1. Jego energię określono na 2,4x10^7 J. W rejonie jego oddziaływania znajdowało się 78 pracowników – 74 własnych i czterech z firmy zewnętrznej. Kopalnia w chwili zdarzenia nie prowadziła robót związanych z wydobyciem węgla. 

Akcja rozpoczęła się godzinie 8.33. Większość pracowników wycofała się o własnych siłach. Część z nich ewakuowano przez ruch Marcel kopalni ROW. W sumie z dołu wytransportowano na powierzchnię 76 osób. Dwóch górników było zaginionych.

Na filmie pokazano kierunki, z których była prowadzona akcja ratownicza. Przypomniano też, że pierwszego z poszkodowanych zastępy odnalazły o godz. 15:33. Nie dawał on oznak życia. O godz. 18.35 lekarz w bazie ratowniczej stwierdził jego zgon. 13 lipca zastępy natrafiły na drugiego z poszkodowanych. Było to o godz. 13.20. Był to Dominik Majlinger, który został przetransportowany na powierzchnię, po czym śmigłowcem LPR został przewieziony do szpitala w Sosnowcu. O godz. 18.06 akcję w ruchu Rydułtowy zakończono.

- Ten film prezentuje to, co się działo w ciągu tych trzech długich dób. To były najgorsze chwile w moim życiu – przyznał Adam Musioł , naczelny inżynier ruchu Rydułtowy kopalni ROW. Wspomniał także o wszystkich osobach zaangażowanych w działania i podziękował im.

- Mam nadzieje, że to się więcej nie powtórzy – powiedział na zakończenie.

Obecni na konferencji ratownicy wraz z prezesem CSRG Mirosław Bagińskim zaprezentowali sprzęt w jakim była prowadzona akcja. Każdy z ratowników musiał być wyposażony w ekwipunek ważący ponad 20 kg.

- Ratownicy w czasie tej akcji musieli sprostać najtrudniejszym warunkom, jakie można sobie wyobrazić w sytuacji akcji zawałowej – wskazał prezes Bagiński.

 Uratowany górnik, czyli Dominik Majlinger przyznał, że do dziś zdarza mu się nie dowierzać, że jest w tym miejscu i w takim stanie.

- Wiem, że dzięki zaangażowaniu bardzo wielu osób, mogę tu dziś być z państwem. Dlatego chcę podziękować zarządowi PGG, dyrekcji kopalni, władzom województwa za skoordynowanie tych działań. Słowa podziękowania kieruję do ratowników górniczych i ich rodzin, bo oni szli tam narażając swoje życie. Ponadto kolegom z pracy, którzy pomagali w tej akcji, Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, personelowi szpitala nr 5 w Sosnowcu i wszystkim tym, którzy po prostu pomogli i modlili się. Na końcu dziękuję mojemu synowi Franciszkowi – mówił uratowany górnik.

Po wstrząsie miał m.in. urazy głowy ręki oraz złamany kręgosłup. Obecnie przechodzi rehabilitację, która powinna - jak ocenił - doprowadzić, go do pełnej sprawności.

 Głos zabrał także wiceminister Kropiwnicki.

- Dziękuję za zorganizowanie tego spotkania. To wzruszające, że pan Dominik jest z nami. To dzięki wysiłkowi tych wszystkich zaangażowanych osób. Pamiętam te długie godziny, gdy byłem na bieżąco w kontakcie z panem prezesem i uruchamialiśmy kolejne mechanizmy, by pomóc. Nadzieja umiera ostatnia i cieszymy się, że udało się odnaleźć pana Dominika dzięki zaangażowaniu ratowników, inżynierów i ich wiedzy. Ta sytuacja pokazała jaką siłą jest ludzka solidarność oraz pracę ratowników, którzy z narażeniem życia działają do ostatniego momentu. Idą po człowieka, by go uratować. To daje nadzieję i wiarę tym wszystkim, którzy są pod ziemią, że jeśli coś się wydarzy, to będą o nich walczyć - powiedział wiceminister, który dodał, że bezpieczeństwo w górnictwie musi być zawsze na pierwszym miejscu.

- Musimy odejść od tego, że węgiel jest najważniejszy. To ludzkie życie jest najważniejsze – przyznał.

W czasie konferencji padło także pytanie o przyszłość ruchu Rydułtowy. Marek Skuza, wiceprezes PGG ds. produkcji przyznał, że obecnie trwa analiza zdarzenia i ekspertyza, która została zlecona do wykonania przez prezesa WUG, pokaże przyczyny zdarzenia. Decyzję mają zapaść do końca roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Energetyczna spółka ogłosiła przetarg na 22 magazyny energii

PGE Energia Odnawialna ogłosiła postępowanie przetargowe na wybór generalnego wykonawcy dla 22 rozproszonych magazynów energii o łącznej mocy 111 MW i pojemności 260 MWh - poinformowała spółka w komunikacie prasowym.

1765888186 g63vfrlwiaahkta

CPK wypłacił zaliczki odszkodowań właścicielom ponad 500 działek przejętych pod inwestycję Port Polska

Do października br. spółka CPK wypłaciła zaliczki na poczet odszkodowań za 547 działek objętych wywłaszczeniem pod budowę lotniska i zachodniego węzła komunikacyjnego w ramach inwestycji Port Polska - poinformowała spółka Centralny Port Komunikacyjny.

Pracująca dla kopalń spółka przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej

Grupa PKP Cargo w pierwszym półroczu 2026 r. przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej niż w pierwszym półroczu 2025 r. - poinformowała w środę p.o prezesa PKP Cargo Monika Starecka.

W czwartek benzyna tańsza niż w środę, olej napędowy podrożeje. Sprawdź ceny

W czwartek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,63 zł, benzyny 98 - 7,37 zł, a diesla 8,02 - wynika z opublikowanego w środę obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że benzyna będzie tańsza niż w środę, a olej napędowy podrożeje.