Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.95 USD (-0.01%)

Srebro

85.76 USD (+0.45%)

Ropa naftowa

98.65 USD (+1.83%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Na ostatniej ścianie. Nie wszyscy górnicy odejdą na emerytury

fot: Maciej Dorosiński

Do tragicznego w skutkach wybuchu metanu doszło 20 grudnia 2018 r. w kopalni ČSM w Stonawie

fot: Maciej Dorosiński

W należącej do spółki OKD kopalni CSM w czeskiej Stonawie trwają prace związane z wyposażeniem ostatniej ściany. Ma ona ruszyć z początkiem września br. Wtedy też z pracy odejdzie 150 górników zatrudnionych dotychczas w dziale zbrojeń i likwidacji. Wśród nich nasi rodacy.

Zajmowali się transportem, montażem maszyn oraz urządzeń, a także zbrojeniem i likwidacją frontów robót górniczych.

– Oni zawsze stanowili kluczową część naszej załogi. Bez ich wiedzy i doświadczenia nie byłoby mowy o zbrojeniu przodków czy też uruchomieniu wydobycia z kolejnych ścian. Należą im się ogromne podziękowania za lata pracy w trudnych warunkach i za ogromne zaangażowanie – przyznaje Roman Sikora, prezes zarządu OKD.

Dysponują sporą wiedzą specjalistyczną

Pracownicy działu zbrojenia i likwidacji dysponują sporą wiedzą specjalistyczną. Montowali kombajny, budowali drogi komunikacyjne, w tym podziemne dworce, wykonywali prace przeładunkowe.

– Zwykle były to elementy o dużych gabarytach, ważące do 10 ton i mające długość dochodzącą do 8 m. Jednorazowo do ścian i przodków szły transporty obudów przekraczające 40 ton i 10 m długości – przyznaje Petr Foltyn, kierownik ds. montażu i likwidacji.

Kombajny opuszczano w częściach i kierowano je na wyznaczone miejsce. Następnie pracownicy wyspecjalizowani w montażu składali wszystko, uruchamiając całe zestawy maszyn i urządzeń. Uszkodzone części kombajnów po demontażu naprawiali w specjalnie do tego wyznaczonych warsztatach lub wymieniali na nowe.

– Podczas wyposażania przodka łączna masa całego sprzętu wahała się od 3000 do 3600 ton, co odpowiada mniej więcej masie 2000 samochodów, ale gabaryty samochodów osobowych są dalekie od parametrów transportowanych ładunków w kopalni. W dwóch lokalizacjach kopalni ČSM załoga oddziału zbrojeń i likwidacji przeprowadzała średnio 12 operacji zbrojenia i wyzbrajania frontów robót. Transportowali średnio 40 tys. ton materiału w skali roku – wylicza Petr Foltyn.

W czerwcu z OKD odeszło 250 pracowników

W zależności od liczby przepracowanych lat, odchodzącym przysługiwała odprawa w wysokości od czterokrotności – jeśli przepracowali mniej niż rok – do jedenastokrotności średniego miesięcznego wynagrodzenia, jeśli przepracowali w OKD 16 lub więcej lat. Tak będzie i tym razem. W tym roku spółka spodziewa się wypłacić łącznie 263 mln koron odpraw. Obecnie zatrudnia 2700 pracowników, w tym 2000 własnych. Ich średni wiek wynosi 49 lat. Średnie miesięczne wynagrodzenie brutto w 2024 r. wyliczono na 56 985 koron.

W ramach programu „New Shift” młodym pracownikom spółka OKD zapewni pomoc przy poszukiwaniu nowego miejsca zatrudnienia. Większość starszych wiekiem pracowników odejdzie na emerytury. Ci, którzy zakończą pracę ostatniego sierpnia br., to głównie górnicy ze stażem sięgającym 30 lat pracy.

– Wielu z tych, którzy legitymują się dłuższym stażem, to ludzie z ogromnym wręcz doświadczeniem i umiejętnościami. Dlatego nie wszyscy zdecydują się odejść na emerytury. Dla nich praca zawsze się znajdzie – tłumaczy Radomír Štix, dyrektor ds. kadr w OKD.

Górnicy się nie martwią

– Zanim dołączyłem do kopalni, przeszedłem przez wiele zawodów i mam już oferty pracy. Będę miło wspominał lata spędzone w kopalni. One z pewnością nie znikną z mojej pamięci, ale życie toczy się dalej. Cieszę się na zmianę i nowe zajęcie – mówi Zbyněk Kramný, starszy sztygar w dziale zbrojeń i likwidacji.

Tomasz Krawiec codziennie dojeżdżał do pracy z Wodzisławia Śląskiego. Ma 60 lat, z czego 20 przepracował w polskich kopalniach.

– Kończę karierę ze świadomością, że będę korzystał z dwóch emerytur. Należą mi się za te 40 lat pracy. Nie czuję się wyczerpany, więc mógłbym dalej pracować, ale skoro kopalnia się zamyka, to ja wraz z nią odchodzę, tak postanowiłem – tłumaczy, choć przyznaje, że w głowie zaświtał mu pomysł uruchomienia własnej działalności gospodarczej w dziedzinie elektryki i mechaniki.

– Zobaczę, co na to powie żona. Na razie opuszczam Czechy bez żalu – śmieje się, wymachując obiegówką.

OKD ma zamiar wydobyć do końca roku 1,2 mln ton węgla. Zatrudnia jeszcze ok. 600 Polaków w spółkach zewnętrznych. Jedynym udziałowcem koncernu jest państwowa spółka PRISKO.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.