Na GPW mocne spadki na koniec tygodnia

Ostatnia giełdowa sesja tygodnia przyniosła pogłębienie czwartkowych spadków indeksu krajowych blue chipów, a WIG20 powrócił poniżej poziomu 2.200 pkt., z którym zmaga się od drugiej połowy stycznia. Traciły niemal wszystkie duże spółki na GPW, w tym najmocniej energetyka, która oddała mocne wzrosty z poprzedniego dnia.

Mamy już trzeci z kolei tydzień, kiedy indeksy zamykają się blisko swoich minimów z danego tygodnia. Szczególnie widoczne jest to właśnie dziś, kiedy po dużej przecenie w USA tamtejsze rynki w dość zdecydowany sposób wyznaczają kierunek notowań. W obecnej sytuacji narzuca się refleksja, że głównymi czynnikami wpływającymi na notowania na GPW są groźba większej przeceny w USA i groźba rozpoczęcia wojny na wschodzie - powiedział PAP Biznes dyrektor departamentu analiz DM BPS, Tomasz Czarnecki.

Cały czas atmosfera gęstnieje i dopóki te dwa czynniki będą tak silnie oddziaływać na nasz rynek, szansa na optymistyczne ruchy na giełdzie będzie mała. Zwłaszcza, że statystycznie luty nie sprzyja bykom. Wydaje się, że WIG20 powinien szukać równowagi gdzieś między 2.100 pkt. a 2.170 pkt. - wskazał.

WIG20 rozpoczął notowania tuż nad kreską, jednak już po kilku minutach handlu znalazł się poniżej odniesienia. Indeks stopniowo schodził w dół, aż ustabilizował się w okolicy poziomu 2.200 pkt., która ostatecznie na koniec dnia została wyraźnie przełamana.

Od początku sesji widać było, że na GPW popyt był w defensywie i mimo, że podaż nie była zbyt agresywna, to rynek dość wyraźnie tracił przez całą sesję - skomentował Czarnecki.

W najbliższym czasie nie należy spodziewać się rewelacji ze strony wyników spółek - to także nie będzie pomagało, więc zatrzymania przeceny szukałbym dopiero jak rynek w USA zanotuje kilka spokojniejszych sesji. Bez takich emocji jakie były w czwartek (indeksy traciły nawet blisko 4 proc., a Meta/Facebook przeceniony został o 26 proc. - PAP). Inwestorzy obawiają się, że takie przeceny mogą pojawić się także na naszym rynku - dodał.

WIG20 spadł na piątkowym zamknięciu o 2,71 proc. do 2.174,57 pkt., WIG zniżkował o 2,04 proc. do 76.149,47 pkt., mWIG40 poszedł w dół o 0,97 proc. do 5.225,86 pkt., a sWIG80 stracił 0,19 proc. i wyniósł 19.796,99 pkt.

W ujęciu tygodniowym WIG20 stracił 0,4 proc., WIG tyle zyskał, średnie spółki wzrosły o blisko 2 proc., a małe zyskały 2,3 proc.

W piątek na głównych europejskich parkietach, podobnie jak dzień wcześniej, zdecydowanie przeważały spadki. Tym razem jednak indeksy rosyjskie lekko odbijały po mocnej przecenie, a najsłabiej zachowywał się WIG20. Tuż za krajowym parkietem był niemiecki DAX, zniżkujący o 1,8 proc. Z kolei najmocniej rosła giełda na Słowacji - o 1,2 proc.

Po ostatnich mocnych spadkach sesja w USA przebiegała w mieszanych nastrojach. W momencie zamknięcia sesji na GPW S&P tracił 0,5 proc., a Nasdaq rósł o 0,1 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.