Na ferie zimowe wyjazdy głównie w góry i do ciepłych krajów

fot: Krystian Krawczyk

Bon turystyczny jest ważny do 30 września 2022 roku. Po tym czasie niewykorzystane środki z bonu przepadają

fot: Krystian Krawczyk

Na ferie zimowe Polacy wyjeżdżają głównie w polskie góry i do ciepłych krajów, m.in. Maroka i Egiptu - wynika z analiz przygotowanych przez firmy z branży turystycznej. Jedna z nich podaje, że zainteresowanie egzotycznymi kierunkami na przyszłoroczne ferie wzrosło o 33 proc. względem ub.r.

“Na ferie wciąż najchętniej wybieramy góry, a wśród naszych użytkowników region ten odpowiada za połowę rezerwacji między drugą połową stycznia a początkiem marca, podczas gdy Bałtyk to ok. jedna trzecia wyjazdów“ - wskazał w swojej analizie portal rezerwacyjny Travelist.pl.

Dodał, że wśród wyjazdów zagranicznych dominują krótkie wyjazdy typu city break. Kierunki górskie i nadmorskie są mniej popularne - wybiera je blisko 30 proc. osób spędzających ferie poza krajem.

Jak wskazał portal, zainteresowanie wyjazdami do miejsc w Polsce, jak i za granicą wobec zbliżających się ferii jest o 2-3 proc. wyższe niż rok temu. Mimo to dostępność miejsc noclegowych pozostaje duża. Nad polskim morzem wolnych jest blisko 70 proc. pokoi, a w górach blisko 60 proc.

“Również za granicą zorganizowanie ferii nie powinno sprawić kłopotu, zwłaszcza na południu Europy, gdzie zima jest rzadziej wybieranym okresem wśród odwiedzających. W tej chwili Polacy mogą liczyć na szeroki wybór hoteli, również w popularnych kurortach górskich“ - wyjaśnił portal.

Według serwisu Wakacje.pl najczęściej wybierane kierunki na ferie zimowe w 2026 r. to Egipt, Hiszpania i Malta. W przypadku pierwszego z tych krajów Polacy najczęściej wybierają kurorty nad Morzem Czerwonym, takie jak Hurghada, Marsa Alam i Szarm el-Szejk.

Dalej w zestawieniu znajdują się kraje europejskie - Hiszpania oraz Malta, a tuż za podium - Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Cypr. W pierwszej dziesiątce są jeszcze Tajlandia, Maroko, Turcja, Włochy i Zanzibar w Tanzanii. Z zestawienia wynika, że zainteresowanie egotycznymi kierunkami wzrosło względem zeszłego roku o 33 proc., a jednym z powodów jest rekordowa popularność wyjazdów do ZEA.

Firma eSky.pl w swojej publikacji zwróciła uwagę, że ponad 20 proc. jej klientów decyduje się w czasie ferii zimowych na co najmniej tygodniowy wypoczynek. Szczególną popularnością cieszą się takie kierunki, jak Madera (Portugalia), Malaga (Hiszpania) oraz Maroko.

W analizie wyliczono, że za przelot i tygodniowy pobyt w hotelu ze śniadaniem na Costa del Sol w Hiszpanii trzeba zapłacić w ferie od 1179 zł, a na Maderze - od 1449 zł. W Maroku 7-dniowy pobyt w formule all inclusive wraz z przelotem to koszt od 1679 zł za osobę.

Z kolei zgodnie z danymi Wakacje.pl, w Egipcie przy odpowiednio wczesnej rezerwacji tygodniowy wyjazd w pięciogwiazdkowym hotelu all inclusive na przełomie stycznia i lutego można zarezerwować za 2000-2100 zł za osobę. Tydzień na Teneryfie z dwoma posiłkami i przelotem czarterem to koszt od 3 tys. zł za osobę, a tydzień w czterogwiazdkowym hotelu z dwoma posiłkami na Malcie kosztuje od ok. 1400 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Marszałek woj. śląskiego krytycznie o decyzji w sprawie roku UPA: „Pożywka dla środowisk, które chcą podzielić Polskę i Ukrainę”

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa w liście do przewodniczącego lwowskiej administracji skrytykował decyzję o uhonorowaniu UPA i działaczy ukraińskich nacjonalistów. 

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research.