Na długi weekend majowy mniej niż 30 proc. zajętych miejsc hotelowych

fot: Krystian Krawczyk

Mieszkańcy woj. śląskiego okazali się najaktywniejsi w kraju, jeśli chodzi o uruchomienie bonów turystycznych. Z 479 tys. dostępnych bonów aktywowali już 355 tys., co stanowi 74 proc.

fot: Krystian Krawczyk

Blisko 75 proc. hoteli ma mniej niż 30 proc. zajętych miejsc na długi weekend majowy - wynika z ankiety Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego.

Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego (IGHP) na podstawie ankiet przeprowadzonych wśród hotelarzy wskazała, że marzec był najlepszym miesiącem w pierwszym kwartale br. W co czwartym hotelu frekwencja w marcu nie przekraczała 30 proc., w lutym co trzeci obiekt miał tak niskie obłożenie.

Satysfakcjonujący poziom obłożenia powyżej 50 proc. uzyskało w marcu 40 proc. (w lutym było to 30 proc.), w tym 20 proc. hoteli odnotowało obłożenie powyżej 70 proc. - podano.

Dodano, że w hotelach miejskich połowa zanotowała frekwencję powyżej 50 proc. Tylko 20 proc. obiektów nie przekroczyło obłożenia 30 proc. W hotelach pozamiejskich było to odpowiednio 20 proc. obiektów z frekwencją powyżej 50 proc. i 40 proc., które uzyskały obłożenie poniżej 30 proc.

Według sekretarza generalnego IGHP Marcina Mączyńskiego dane dotyczące przyjętych rezerwacji na kolejne trzy miesiące nadal powielają niekorzystny schemat poprzednich okresów.

- Prognozy są słabe i pogarszają się z każdym kolejnym miesiącem. Jedyną korzystniejszą różnicę do poprzednich ankiet stanowi kwiecień, dla którego stan rezerwacji jest lepszy niż miesiąc temu był dla marca - wskazał.

Dodał, że nadal dużo, bo ponad połowa hoteli (54 proc.) wskazała na obłożenie poniżej 30 proc. (miesiąc temu dla marca odpowiednio było to 75 proc.). 19 proc. obiektów ma wynajęte 31-40 proc. miejsc, 17 proc. 41-50 proc. rezerwacji, a frekwencję powyżej 50 proc. już tylko 10 proc. hoteli.

Prognozy na kolejne dwa miesiące są już bardzo słabe: blisko 3/4 hoteli ma rezerwacje poniżej 30 proc. obłożenia - podał.

Jak zauważył, po raz kolejny potwierdza to, że nadal mamy do czynienia ze zjawiskiem tzw. krótkiego okienka rezerwacyjnego, a tradycyjne długi weekend majowy nie skłonił gości do złożenia wczesnych rezerwacji.

Wskazał, że na powrót popytu na usługi hotelowe do poziomu z lat 2018-19 nie wcześniej niż w roku 2024 wskazała ponad połowa (52 proc.) pytanych hoteli, dość liczna grupa (38 proc.) ankietowanych spodziewa się tego powrotu w 2023 r., a na rok bieżący wskazało niecałe 10 proc.

- 60 proc. hotelarzy z pesymizmem patrzy w przyszłość. Ponad 55 proc. hoteli sygnalizuje problem terminowej spłaty środków z Tarczy PFR 2.0 - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów Trójkąta Weimarskiego opowiedziała się za odroczeniem ETS2

Ministra klimatu i środowiska (MKiŚ) Paulina Hennig-Kloska na spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego we Francji opowiedziała się za dalszym odroczeniem wejścia w życie ETS2 - poinformował resort we wtorek. Jak podało ministerstwo, Paulina Hennig-Kloska wzięła udział w spotkaniu ministrów ds. środowiska Trójkąta Weimarskiego, które odbyło się 28-29 września 2026 r. w Chambord we Francji.

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Domański: Nie ma miejsca na zwiększanie wydatków publicznych w 2027 r.

Polska nie ma możliwości zwiększenia wydatków publicznych przed przyszłorocznymi wyborami - poinformował minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Bloombergiem.