Na Bałtyku zainstalowano kluczowe elementy polskiej morskiej farmy wiatrowej

1728562125 farmawiatrowa

fot: Equinor/Polenergia

Morskie farmy wiatrowe Bałtyk to jeden z największych projektów infrastrukturalnych w historii Polski

fot: Equinor/Polenergia

Zakończono instalację dwóch morskich stacji elektroenergetycznych o wadze 2,5 tys. ton każda. Znajdują się one ok. 20 km od brzegu, na wysokości Choczewa (Pomorskie) - podało biuro prasowe spółki ORLEN. To kluczowy element pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej.

W przesłanym komunikacie podano, że dwie morskie stacje - OSS West i OSS East - będą odbierać energię wytwarzaną przez 76 turbin o mocy 15 MW każda, a następnie przesyłać ją kablami eksportowymi do stacji lądowej w gminie Choczewo.

Każda morska stacja wyposażona jest w dwa transformatory, rozdzielnice 230 kV i 66 kV, generator diesla, systemy sterowania i nadzoru oraz szereg urządzeń pomocniczych umożliwiających zdalną i bezpieczną eksploatację.

Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara, cytowany w komunikacie, podkreślił, że morskie stacje elektroenergetyczne są jednym z najważniejszych elementów farmy wiatrowej Baltic Power.

- Dzięki nim będziemy mogli dostarczać zeroemisyjną energię wytwarzaną na Bałtyku do polskiej sieci energetycznej i do naszych klientów - powiedział.

Zaznaczył, że instalacja stacji była skomplikowaną operacją logistyczną.

- Warto podkreślić, że w produkcji elementów stacji elektroenergetycznych dla pierwszej morskiej farmy wiatrowej w polskiej części Bałtyku wzięły udział polskie przedsiębiorstwa, tym samym zdobywając cenne i perspektywiczne doświadczenie. Dalsze zwiększanie udziału polskich firm w projektach realizowanych przez Orlen jest jednym z naszych priorytetów - dodał Fąfara.

W komunikacie podano, że głównym wykonawcą morskich stacji elektroenergetycznych było konsorcjum firm CS Wind Offshore i Semco Maritime, a także szereg polskich firm. Pełne stalowe konstrukcje stacji powstały w Polsce - w stoczniach w Gdyni i Gdańsku. Za ich budowę odpowiadała Grupa Przemysłowa Baltic, należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

Każda z konstrukcji o wadze 1,3 tys. ton trafiła najpierw do Danii, gdzie została w pełni wyposażona, osiągając masę 2,5 tys. ton. Na obu stacjach zamontowano również m.in. specjalistyczne dźwigi wykonane przez polską firmę Protea.

Jak podano w Polsce powstaje m.in. część gondol dla turbin wiatrowych. Krajowe firmy wyprodukowały również elementy fundamentów, kable lądowe i są zaangażowane - jako główni wykonawcy - w prace instalacyjne i budowlane. Według aktualnych szacunków wskaźnik tzw. local content w projekcie Baltic Power osiągnie poziom minimum 21 proc. w całym cyklu życia farmy - od fazy projektowania i budowy po zakończenie eksploatacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.