Myszków: Pierwsze odwierty w poszukiwaniu złóż
fot: lubin.pl
Związkowcy komentują ironicznie, że w następstwie sprzedaży akcji przez Skarb Państwa „Polska Miedź” pozostanie polska już tylko z nazwy
fot: lubin.pl
Śląsko-Krakowska Kompania Górnictwa Metali wykonała trzy odwierty w okolicach Jury Krakowsko-Częstochowskiej. To pierwsze prace zmierzające do powstania na tym terenie kopalni wolframu, molibdenu i miedzi.
- Otrzymaliśmy koncesje i możemy poszukiwać złoża. Jesteśmy już po pierwszych odwiertach: rozpoznawczym w Myszkowie i poszukiwawczych w gminach Koziegłowy i Żarki. Czekamy do wiosny. Wówczas ruszą kolejne prace badawcze - tłumaczy w rozmowie z portalem nettg.pl Anna Sikora ze Śląsko-Krakowskiej Kompanii Górnictwa Metali.
Kompania chce szukać złóż nie tylko na terenie pól będuskich. Z badań naukowców z Państwowego Instytutu Geologicznego wynika, że metale występują również w Mysłowie w gminie Koziegłowy. Przed firmą wiele badań, które określą, czy wydobycie będzie opłacalne. Dopiero ewentualnie wtedy, spółka zwróci się o wydanie pozwolenia na eksploatację złóż.
Wiadomo, że metoda odkrywkowa, która byłaby najbardziej opłacalna nie jest możliwa. Rudy znajdują się bowiem na głębokości od kilkuset do tysiąca metrów pod ziemią, a nad nimi znajdują się pokłady wodnonośne.
O możliwości powstania kopalni w rejonie Myszkowa mówi się już od połowy lat dziewięćdziesiątych. Wówczas to geolodzy z górnośląskiego oddziału Państwowego Instytutu Geologicznego ustalili występowanie na tym terenie rud miedzi, wolframu i molibdenu.
Na 300 mln zł wyceniony jest całkowity koszt inwestycji. Dotychczas w odwierty zainwestowano 15 mln zł.