Mysłowice-Wesoła: wicepremier o odwołaniu dyrektora kopalni

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wicepremier Janusz Piechociński przyznał, że przyjęcie "trójpaku" energetycznego jest sprawą pilną, bo rynek oczekuje szybkich decyzji, na podstawie których będzie mógł prowadzić inwestycje

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Odwołanie dyrektora kopalni Mysłowice-Wesoła Eugeniusza Małobęckiego, do czasu zamknięcia raportu Wyższego Urzędu Górniczego, nie powinno być kojarzone z wypadkiem, który wydarzył się w kopalni - powiedział wicepremier Janusz Piechociński w czwartek (16 października) dziennikarzom.

- Czytałem uzasadnienie do tego odwołania. Już poprzedni zarząd mówił o zawodowym wypaleniu (dyrektora). Chciałbym, abyśmy do czasu zamknięcia raportu WUG nie kojarzyli tej decyzji personalnej z ostatnim dramatem w tej kopalni, bo możemy niepotrzebnie skrzywdzić człowieka - powiedział.

Jak dodał, gwarantuje, że raport WUG dot. wypadku będzie upubliczniony.

O odwołaniu w czwartek dotychczasowego dyrektora kopalni Mysłowice-Wesoła poinformował tego dnia rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros. Małobęcki pełnił tę funkcję przez ostatnie ok. 1,5 roku. Jaros pytany, czy zmiany mają bezpośredni związek z ubiegłotygodniowym wypadkiem w Wesołej, wskazał, że zarząd Holdingu nie upublicznia uzasadnień tych decyzji.

Na stanowisko dyrektora Mysłowic-Wesołej powołano dotychczasowego dyrektora innego zakładu KHW - kopalni Wieczorek - Marka Pieszczka.

W czwartek rano ratownicy prowadzący w kopalni Mysłowice-Wesoła akcję poszukiwawczą zaginionego górnika znów zostali wycofani ze względu na groźne stężenia gazów. Wcześniej weszli w blokujące im drogę rozlewisko, jednak konieczne okazało się dalsze pompowanie.

Do katastrofy w mysłowickiej kopalni doszło w poniedziałek 6 października wieczorem. Na poziomie 665 m prawdopodobnie zapalił się bądź wybuchł metan. W strefie zagrożenia znajdowało się wówczas 37 górników. 36 wyjechało na powierzchnię, 31 trafiło do szpitali. 42-letniego kombajnisty dotąd nie odnaleziono. W poniedziałek rano w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarł jeden z najciężej rannych, 26-letni górnik.

Według informacji służb kryzysowych wojewody śląskiego w siemianowickiej "oparzeniówce" nadal w czwartek rano leczonych było 21 najciężej poszkodowanych w wypadku. W środę po południu lekarze relacjonowali m.in., że stan jednego z najciężej rannych był "ekstremalnie krytyczny", stan innego "krytyczny", natomiast "zauważalnie poprawiały się monitorowane parametry stanu zdrowia" u pozostałych czterech górników z oddziału intensywnej terapii.

Okoliczności wypadku wyjaśniają Prokuratura Okręgowa w Katowicach i Wyższy Urząd Górniczy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

We wtorek kierowcy na stacjach zatankują taniej niż w ostatnich dniach

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,79 zł, benzyny 98 - 7,56 zł, a diesla - 7,97 zł - wynika z opublikowanego w poniedziałek obwieszczenia Ministra Energii.

Kopalnia dostanie 50 mln zł na zakup kombajnu "continuous miner"

Prawie 50 mln zł pożyczki i dotacji od NFOŚiGW otrzyma Kopalnia Soli "Kłodawa" na zakup m.in. kombajnu górniczego - poinformowała w poniedziałek spółka.

Do UOKiK trafiła aktualizacja wniosku dotyczącego wsparcia górnictwa węgla kamiennego

Resort energii przekazał do UOKiK aktualizację wniosku notyfikacyjnego dotyczącego wsparcia górnictwa węgla kamiennego na podstawie znowelizowanej ustawy górniczej, która trafi następnie do KE. Osobno procedowany ma być wniosek dot. mechanizmu tzw. dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych.

ARP uruchomi 150 mln zł preferencyjnych pożyczek. Na co? Na cyfryzację i zieloną transformację

Agencja Rozwoju Przemysłu uruchomi 150 mln zł preferencyjnych pożyczek na cyfrową i zieloną transformację przedsiębiorstw. Finansowanie będzie dostępne w ramach programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027 - poinformowała ARP.