MYSŁOWICE-WESOŁA: Harmonijna konsolidacja

Od początku tego roku dwie samodzielne przedtem kopalnie - Mysłowice i Wesoła - tworzą jednolity organizm gospodarczy. Dyrektor Mysłowic-Wesołej, Ryszard Ucieszyński ocenia, że po niespełna dziewięciu miesiącach zespalania obu zakładów ten integracyjny proces - w warstwie technicznej i inżynierskiej - jest już zaawansowany w trzech czwartych. Dużo dłużej potrwa pełne jednoczenie załóg. Rzecz przy tym nie tyle w animozjach, co raczej w odmienności biografii i sentymentach.

Dwa przekopy fundamentem 

W warstwie technicznej operacja scalania obu kopalń - od początku br. dwóch ruchów Mysłowic-Wesołej - ogniskowała się na budowie podziemnych połączeń technologicznych. Już są gotowe dwa, łączące oba ruchy, przekopy. Ich przebicie - w ocenie dyrektora Ucieszyńskiego - było kwestią o fundamentalnym znaczeniu, albowiem pozwoliło na utworzenie podziemnej drogi transportu urobku z całego obszaru obu ruchów w kierunku szybu wydobywczego „Karol”.

Docelowo budowany układ transportowy będzie się składał z trzech ciągów odstawy taśmowej o łącznej długości około 15 km. Trzecia, wentylacyjna „pępowina” pomiędzy oboma ruchami, ma zostać wykonana przed końcem tego roku.
Zaawansowane są prace nad integracją infrastruktury łącznościowej obu ruchów. Jest to ważna operacja, której powodzenie w istotny sposób wpływa na bezpieczeństwo pracy.

Trwają wreszcie roboty, w rezultacie których nastąpi połączenie energetycznego układu kopalni w każdym z mediów - wymienia najważniejsze z realizowanych przedsięwzięć konsolidacyjnych dyrektor Ucieszyński. 

Jedna z największych w Europie 

Mysłowice-Wesoła wyrosła po połączeniu na jedną z największych kopalń węgla kamiennego w Europie. Od początku roku do końca sierpnia mysłowiczanie wydobyli przeszło 3 mln ton węgla. W ujęciu dobowym produkcja zakładu - średnio biorąc - sięga prawie 18 tys. ton. Kopalnia fedruje 5-6 ścianami: dwoma w Ruchu Mysłowice i czterema - w Ruchu Wesoła. 

Mysłowiczanie fedrują z zyskiem. Dyrektor Ryszard Ucieszyński akcentuje, że to powodzenie kopalni płynie nie tyle z ilości ton, co raczej z jakości produktów Mysłowic-Wesołej. 

- Jesteśmy producentem węgli o wysokiej kaloryczności oraz niskim zapopieleniu i niewielkiej zawartości siarki. Te walory - przy bogatej ofercie sortymentowej - gruntują przywiązanie głównej grupy odbiorców, przekładając się zarazem na dobre ceny - wyjaśnia Ucieszyński. 

Dobre wyniki „na węglu” 

Spoglądając na wyniki kopalni z ośmiu miesięcy br. „Mysłowice-Wesoła” zarabia na każdej tonie 25 złotych z groszami. Tego rezultatu nikt nie traktuje tu jednakowoż w kategoriach hurraoptymizmu.

Jak to w górnictwie: nigdy nie można przewidzieć przykrych niespodzianek. W okresie łączenia kopalń zdarzyły się i takie: w ramach profilaktyki pożarowej okresowo trzeba było przerwać fedrowanie w dwóch ścianach.
Teraz mysłowiczanie usiłują niwelować powstałe z tego powodu straty. Przed połączeniem oba zakłady były przygniecione poważnym ciężarem długów. Krytycy ich scalania eksponowali właśnie sprzeciw wobec „łączenia biedy z biedą”.

Dobre wyniki „na węglu” powodują, że zauważalnie skraca się okres spłat przeterminowanych zobowiązań. 

Odzyskiwanie pozycji solidnego kontrahenta łączy się przy tym z naturalnymi kosztami integracji. Tylko w reorientację odstawy w jednolitej już kopalni trzeba było zainwestować około 50 mln zł. 

- To nieuniknione wydatki w scalenie infrastruktury technicznej. Każdy kolejny rok powinien teraz owocować efektem synergii - liczy dyrektor Ucieszyński.
Nikt nie stracił pracy 

Kiedy we wrześniu ub. r. ważyła się decyzja o połączeniu Mysłowic z Wesołą najbardziej „wrażliwym” polem przygotowań do integracyjnego procesu była kwestia losu załóg obu zakładów. Nikt - wbrew pierwotnym czarnym scenariuszom, kreślonym przez rozmaite grupy oponentów - nie stracił pracy. Przeniesienie do innych zakładów Katowickiego Holdingu Węglowego SA objęła 80 pracowników administracyjnych.

Więcej: kopalnia Mysłowice-Wesoła jest zainteresowana nie redukcją, lecz zwiększaniem załogi. Dziś mysłowicki zakład zatrudnia 5868 osób, tj. o 27 mniej, niż w dniu połączenia na początku roku. Zarazem - uzupełniając „emerytalną” lukę kadrową - w ciągu 8 miesięcy br. przyjęto do pracy pod ziemią 376 pracowników, dalszych 80 ma zostać zaangażowanych w kolejnych miesiącach 2007 r. Chodzi o utrzymanie optymalnego poziomu zatrudnienia, szacowanego na 5800 osób. 

Skoro mowa o integracji załogi w grę wchodzą rozmaite niuanse historyczne, psychologiczne i sentymentalne. Mysłowice miały za sobą prawie 200 lat tradycji. Była to rodzinna kopalnia, gdzie pracownik był przywiązany do swojego szybu, do swojego haka w szatni, do miejsca w lampowni... Skromniejsze i odmienne są dzieje ludzi z Wesołej. 

- Zacieranie się różnic najlepiej widać w przypadku zastępów ratowniczych, uczestniczących we wspólnych szkoleniach oraz pracach profilaktycznych w podziemnych wyrobiskach obu ruchów. Nie ma - co najważniejsze - konfliktów i animozji. Ale trzeba będzie pewnie kilku lat, by ten sentymentalny bagaż uległ złagodzeniu - przypuszcza Andrzej Frąckowiak, członek Rady Nadzorczej KHW SA. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Tragiczny wypadek w Hucie Miedzi Głogów II. Nie żyje 38-letni pracownik huty

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z piątku na sobotę na terenie należącej do KGHM Huty Miedzi Głogów II. Zginął 38-letni pracownik huty. 

Motyka: Ceny energii dla przedsiębiorstw energochłonnych powinny spaść o kilkanaście procent

Do września Ministerstwo Energii ma przygotować rozporządzenie w sprawie taryf za energię elektryczną, dzięki któremu ceny dla przedsiębiorstw energochłonnych mają spaść o kilkanaście procent - poinformował w czwartek szef resortu Miłosz Motyka.

AGAT, czyli elitarna jednostka z Gliwic świętowała swoje 15-lecie

Skoki spadochronowe, wojskowy sprzęt, defilada, wymagające zawody i atrakcje dla całych rodzin – tak Jednostka Wojskowa AGAT świętowała swoje 15-lecie. Gliwickie lotnisko stało się miejscem wyjątkowego spotkania mieszkańców z żołnierzami jednej z elitarnych jednostek polskich wojsk specjalnych.