Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.10 PLN (-2.02%)

KGHM Polska Miedź S.A.

303.70 PLN (-2.05%)

ORLEN S.A.

130.62 PLN (-1.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.21 PLN (+0.99%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.66 PLN (-1.16%)

Enea S.A.

25.54 PLN (-1.69%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.65 PLN (-5.72%)

Złoto

4 729.62 USD (+1.00%)

Srebro

74.21 USD (+1.23%)

Ropa naftowa

102.02 USD (-0.47%)

Gaz ziemny

2.71 USD (+0.52%)

Miedź

5.88 USD (+1.68%)

Węgiel kamienny

108.50 USD (-0.23%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

29.10 PLN (-2.02%)

KGHM Polska Miedź S.A.

303.70 PLN (-2.05%)

ORLEN S.A.

130.62 PLN (-1.54%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

11.21 PLN (+0.99%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.66 PLN (-1.16%)

Enea S.A.

25.54 PLN (-1.69%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

29.65 PLN (-5.72%)

Złoto

4 729.62 USD (+1.00%)

Srebro

74.21 USD (+1.23%)

Ropa naftowa

102.02 USD (-0.47%)

Gaz ziemny

2.71 USD (+0.52%)

Miedź

5.88 USD (+1.68%)

Węgiel kamienny

108.50 USD (-0.23%)

Muzeum w sercu kopalni

Izba Tradycji kopalni Sośnica jest jednym z największych tego rodzaju obiektów w PGG

fot: Kajetan Berezowski

Jan Woźniak to chodząca encyklopedia dziejów gliwickiej kopalni Sośnica

fot: Kajetan Berezowski

Izba Tradycji kopalni Sośnica jest jednym z największych tego rodzaju obiektów w PGG

Gliwicka Sośnica należy do najstarszych kopalń na Śląsku. Dokładnie 17 października 1917 r. wydobyto pierwsze tony węgla z poziomu 130 m. Lata 20. i 30. ub. stulecia to okres rozbudowy kopalni, pogłębiania szybów I i II, budowy nowych poziomów wydobywczych 385 m i 550 m, udostępniania kolejnych pokładów węgla i zwiększanie wydobycia. O historii zakładu najlepiej zaświadczą stare zdjęcia i archiwalia. Zostały zgromadzone w zakładowej Izbie Tradycji. Pieczę nad nimi sprawuje Jan Woźniak, emerytowany pracownik Sośnicy.

Jan Woźniak to chodząca encyklopedia dziejów gliwickiej kopalni Sośnica. Emerytowany inżynier górnik jest kustoszem Izby Tradycji. Ruszyliśmy więc wspólnie na zwiedzanie tego wyjątkowego miejsca, pełnego górniczych pamiątek.

- Na tym obszarze w karbonie istniało zapadlisko, które powoli, ale stale obniżało się i dlatego tereny zalewiskowe, moczary cały czas były obecne. Czas, ciśnienie i temperatura powodowały, że podziemne warstwy torfu zmieniały się w pokłady węgla brunatnego, a następnie kamiennego. Przedzielające je warstwy naniesionych materiałów sypkich zmieniały się w skały osadowe - pokłady piaskowców, mułowców lub iłowców. Trwające w ciągu minionych 300-360 mln lat ruchy górotwórcze skorupy ziemskiej powodowały, że warstwy skał osadowych, w tym pokłady węgla, były wciskane w dół, wypiętrzane i przecinane uskokami. Wydobywane dziś rzadko kiedy są regularnie ułożone i zalegają na głębokości od kilku metrów do kilku kilometrów pod ziemią – rozpoczyna swą opowieść Jan Woźniak.

Wyjątkowe eksponaty

Na styku pokładu węgla i przyległego pokładu iłowców lub mułowców odbijały się szczątki dawnych roślin karbońskich. 

- Dzięki temu wiemy jak one wyglądały. W naszej Izbie Tradycji mamy takie odciski roślin karbońskich, pozyskane z Muzeum Geologii Politechniki Śląskiej – pokazuje nasz przewodnik.

Szczególną uwagę zwraca gałązka paproci - przypomina naszą współczesną paprotkę, która rośnie w doniczce na szafce obok. Pod gablotą na podłodze ułożono wyjątkowy eksponat. To sferosyderyt znaleziony w przystropowej warstwie łupków ilastych pod ziemią w kopalni Sośnica. 

- Sferosyderyt to konkrecja rudy żelaza, która uwięzła w tworzącej się warstwie iłów przykrywających warstwę torfu w okresie karbonu - przypomina Jan Woźniak.

Wrażenie robi też mapa Górnośląskiego Zagłębia Węglowego, które ma kształt zbliżony do trójkąta. Jego naroża sięgają okolic Krakowa, Tarnowskich Gór i Ostrawy. To połać ziemi o wielkości 7250 km kw. Warto wiedzieć, że węgiel kamienny na Górnym Śląsku wydobywano dopiero od końca XVIII w., a jego bogate pokłady odkryto na terenie współczesnego Zabrza w 1790 r. Znajdowały się zaledwie kilka do kilkunastu metrów pod powierzchnią ziemi. W Sośnicy i Gliwicach zalegały znacznie głębiej.

W 1918 r. wybuchł spór o przynależność Śląska pomiędzy Polską i Niemcami. Ślązacy o propolskich zapatrywaniach doprowadzili do powstań śląskich w latach 1919-20-21 i wywalczyli w części przynależność do odrodzonego po zaborach państwa polskiego. Bytom, Zabrze i Gliwice z Sośnicą pozostały po niemieckiej stronie granicy. Ta zaś wytyczona została w 1922 r. m.in. na Czarniawce, dopływie Kłodnicy, która stała się w ten sposób rzeczką graniczną. Po jej drugiej stronie zaczynały się już pola polskich Przyszowic i Makoszów.

- Nowa granica oznaczona została wkopanymi granitowymi słupkami. W naszej izbie prezentujemy słupek graniczny nr 200 osadzony niegdyś blisko Kłodnicy przy dawnej drodze Römera. Nowa granica państwowa przecięła też obszar górniczy uruchomionej w 1917 r. kopalni Sosnitza i budowanej kopalni Carl Oswald (obecne Pole Zachód). Z obawy, aby nie utracić pól górniczych po jednej ze stron nowej granicy państwowej, w 1922 r. władze spółki Zakłady Hohenlohego, utworzonej w 1905 r., doprowadziły do utworzenia Konsolidierte Oehringen Grube, Skonsolidowanej Kopalni Oehringen, leżącej na pograniczu obydwu państw. Na mapie zaznaczono kolorami: granicę obszaru kopalni (czerwony) i granicę państwową (zielony) ze słupkiem nr 200. Część pracowników niemieckiej kopalni mieszkała w Polsce, m.in. w Przyszowicach i dojeżdżała do pracy na rowerach, korzystając z przejść granicznych i specjalnych przepustek małego ruchu granicznego. Potem zjeżdżali pod ziemię na Polu Wschód w Sośnicy i pod ziemią wracali do Polski, gdzie były najbogatsze pokłady węgla. Taka eksploatacja była legalna, w oparciu o uregulowania prawne, pod warunkiem że kopalnia miała wszystkie szyby po tej samej stronie granicy. Po pracy odbywali drogę powrotną w przeciwnym kierunku, wracając do domu. A zatem w ciągu doby przekraczali granicę polsko-niemiecką czterokrotnie, dwa razy na powierzchni i dwa razy pod ziemią - wyjaśnia zawiłości historii Jan Woźniak.

Mundury i fotografie

W Izbie Tradycji zgromadzone są też eksponaty obrazujące tradycje górnicze. W szklanych gablotach wystawiono dwa przedwojenne mundury górnicze wzoru pruskiego. Jeden z nich ma pozłacane guziki ozdobione koroną nad kuplą górniczą. Takie mundury - jak zaznacza nasz przewodnik - mogli nosić jedynie górnicy państwowej królewskiej kopalni węgla, np. zabrzańskiej kopalni Królowa Luiza, Król w Chorzowie czy Hoym w Rybniku.

Kolejne pomieszczenie zaaranżowane zostało na gabinet dyrektora kopalni. Głównym meblem jest czarne przedwojenne biurko dyrektorskie ze stojącym za nim krzesłem narożnym z podłokietnikami wykładanymi skórą. Na ścianie za biurkiem znajduje się galeria dyrektorów kopalni Sośnica, od pierwszego dyrektora Georga Deferta, który rozpoczynał budowę kopalni w 1912 r., aż po obecnego. Na ścianach obok widnieją odznaczenia nadane kopalni Sośnica w przeszłości. To głównie dyplomy, proporce i pamiątki będące wyrazem uznania dla osiągnięć zakładu. Wśród nich pamiątkowe zdjęcie z wpisem prezydenta Polski Lecha Wałęsy i fotografia z wizyty górników kopalni Sośnica w Watykanie u papieża Jana Pawła II.

W 1945 r. Rosjanie zajęli Sośnicę i objęli nadzorem kopalnię. Ustanowiona została wojenna komendantura dzielnicy. 

- W czasie działań wojennych w Zabrzu uszkodzeniu uległa elektrownia i przerwane zostało zasilane wentylatorów głównych przewietrzania oraz pomp głównego odwadniania kopalni. Dolne pokłady zalewała gromadząca się woda. Rozwijały się też podziemne pożary w nieprzewietrzanych wyrobiskach. Aby kopalnię ratować przed zagładą zawiązała się grupa miejscowych górników, którzy pod kierownictwem inż. Henryka Bodory przystąpili do działania 1 lutego tegoż roku. Dzięki tej interwencji Sośnica podjęła ponownie wydobycie węgla 2 maja 1945 r. - opowiada dalej Jan Woźniak.

Uwagę skupiają też cztery antyramy prezentujące systemy wybierania pokładów węgla, jakie stosowane były w przeszłości. Nad nimi widnieją rysunki techniczne – plany wyrobisk pionowych łączących poziomy wydobywcze kopalni Sośnica oraz schematy odwadniania kopalni, tak jak wyglądały w przeszłości. Na ścianach korytarza podziwiać można szereg obrazów malowanych na szkle, przedstawiających scenki rodzajowe z życia mieszkańców Górnego Śląska, m.in. świętujących górników. Autorką obrazów jest Maria Jaworska. W sąsiedztwie prezentowane jest kalendarium ważniejszych wydarzeń w historii kopalni Sośnica. Obejmuje opisane chronologicznie, od 1854 r. do czasów współczesnych zdarzenia, związane z historią górnictwa oraz budowy i funkcjonowania kopalni. Ponadto w zbiorach Izby Tradycji znajduje się spora kolekcja albumów fotograficznych i kronik dokumentujących różnego rodzaju imprezy kopalniane, działalność klubów sportowych i kół zainteresowań.

Izba Tradycji kopalni Sośnica jest jednym z największych tego rodzaju obiektów, które znajdują się w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej. Dokumentuje historię, której często nie znamy. 


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gliwice zbudują nowy węzeł przesiadkowy na Koperniku

Gliwiczanie zyskają kolejne miejsce, w którym łatwo i szybko zmienią środek transportu – z samochodu na pociąg czy z roweru na autobus. Miejski Zarząd Usług Komunalnych ogłosił przetarg na realizację inwestycji w ramach projektu „Mobilna Metropolia – budowa węzła przesiadkowego Gliwice-Kopernik”. To kolejny krok w stronę wygodniejszego poruszania się po naszym mieście i całej metropolii.

Prace przy budowie trasy S1 Mysłowice-Bieruń zaawansowane w blisko 50 proc.

W blisko 50 proc. zaawansowane są rozpoczęte w lutym ub. roku prace przy budowie 10-kilometrowego odcinka trasy S1 między Mysłowicami a Bieruniem - przekazał katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Łaźnię Gwarek byłej kopalni Katowice można już zwiedzać

Łaźnia Gwarek na terenie Muzeum Śląskiego to dzisiaj wyjątkowa przestrzeń, która po gruntownym remoncie zyskała nowe życie. Teraz pełni funkcję otwartego magazynu studyjnego. Znajdziemy tam eksponaty związane z historią przemysłu oraz militariami. 

„Wujkowa wspólnota”, czyli ludzie z niezwykłej kopalni

Przygotówki, rozruchy nowych ścian, uroczyste Barbórki, sukcesy sportowe pracowników. Było tego sporo. Wszystko jednak ma swój koniec. Kopalnia Wujek również. Pożegnaliśmy ją 1 kwietnia, ale pozostały przecież wspomnienia, ludzie, opowieści i relacje, do których warto będzie wracać.