Muzeum Górnictwa Węglowego pokaże wyremontowaną maszynę wyciągową szybu Carnall

fot: Krystian Krawczyk

Od ponad dekady Muzeum Górnictwa Węglowego rozwija działalność głównych atrakcji turystyki przemysłowej Zabrza

fot: Krystian Krawczyk

Wyremontowaną i zakonserwowaną parową maszynę wyciągową szybu Carnall w kompleksie Sztolnia Królowa Luiza będzie chciało pokazać mediom na początku stycznia 2020 r. - po raz pierwszy po zakończeniu prac - zabrzańskie Muzeum Górnictwa Węglowego.

Remont zbudowanej w 1915 r. przez Hutę Eisenhtte Prinz Rudolph w Dlmen monumentalnej maszyny, a także podłączenie jej do nowego źródła pary, były elementami unijnego projektu placówki o wartości ponad 80 mln zł. O zakończeniu inwestycji i przeprowadzonych odbiorach technicznych poinformował PAP dyrektor muzeum Bartłomiej Szewczyk.

- Będziemy chcieli na początku stycznia zaprosić media, bo mamy już uruchomioną maszynę parową. Jesteśmy po odbiorze końcowym. Maszyna jest po generalnej konserwacji, wybudowana też jest dla niej wytwornica pary - to wszystko jest odebrane i chodzi - wyjaśnił Szewczyk.

Od ponad dekady Muzeum Górnictwa Węglowego rozwija działalność głównych atrakcji turystyki przemysłowej Zabrza. To zabytkowa kopalnia węgla kamiennego Guido oraz kompleks Sztolnia Królowa Luiza - oparty o wyrobiska dawnej kopalni o tej nazwie i fragment XIX-wiecznej sztolni odwadniającej, ciągnącej się do Zabrza od Chorzowa.

Organizowane wspólnie przez samorząd woj. śląskiego i Zabrza muzeum w poprzednich latach przeprowadziło m.in. warty łącznie ok. 200 mln zł (w tym ok. 130 mln zł środków zewnętrznych, głównie z UE) program inwestycyjny dotyczący Guido i Luizy.

Pod kątem obecnie dostępnych środków unijnych muzeum prowadzi oszacowany na blisko 85 mln zł kolejny projekt, dzięki któremu chce zachować następne unikatowe obiekty przemysłowe. Jego częścią będzie też utworzenie przez miasto Chorzów Muzeum Hutnictwa - na terenie tamtejszej dawnej Huty Kościuszko.

Dofinansowane blisko 60 mln zł z UE przedsięwzięcie dotyczy m.in. kilku obiektów i przestrzeni w Zabrzu. Obejmuje odbudowę zniszczonego budynku cechowni kopalni Królowa Luiza, remont głównej siedziby placówki przy ul. 3 Maja, a także część zasadniczego historycznego kompleksu tej kopalni.

Częścią kopalni był szyb Carnall, którego maszynownia mieści sprawną od ponad stu lat, efektowną maszynę parową. Pokazy jej pracy były do niedawna jedną z głównych atrakcji skansenu Królowa Luiza. Od pewnego czasu jednak maszyna coraz bardziej wymagała remontu i konserwacji, problemem też stało się jej zasilanie.

Wobec perspektywy odcięcia dotychczasowego źródła pary z pobliskiej, również ponadstuletniej elektrociepłowni, która została już zastąpiona nowym zakładem, Muzeum przygotowało dwa zadania i - w ramach dużego projektu unijnego - ogłaszało pod ich kątem przetargi.

Pod kątem nowej kotłowni parowej dla maszyny muzeum wybrało już w pierwszym postępowaniu ofertę opiewającą na nieco ponad 2,8 mln zł (przy budżecie niespełna 2,9 mln zł). Przetarg na remont i konserwację maszyny był dwukrotnie unieważniany - ostatecznie jedyna startująca firma zmieściła się w budżecie 860 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.