Śląsk: Muzealnicy liczą na pomoc mieszkańców

1681913012 huta silesia

fot: UM Rybnik/Muzeum w Rybniku

Historia najważniejszego niegdyś zakładu przemysłowego Rybnika sięga 1753 roku

fot: UM Rybnik/Muzeum w Rybniku

Rybniccy muzealnicy organizują zbiórkę pamiątek po działającej kiedyś w mieście Hucie Silesia. Liczą, że mieszkańcy wzbogacą muzealne zbiory o  emaliowane garnki, malowane imbryki i inne przedmioty produkowane przez lata w rybnickiej hucie.

- Zostały Ci po rodzicach czy dziadkach emaliowane garnki, malowane imbryki i inne piękne przedmioty produkowane przez lata w rybnickiej Hucie Silesia? Nie pasują do Twojego mieszkania, a żal Ci je wyrzucić? Oddaj je do rybnickiego muzeum! - apelują muzelnicy.

Zbiórka, którą prowadzi Muzeum im. O. Emila Drobnego w Rybniku, odbędzie się w sobotę, 22 kwietnia w godz. 10.-14. W tym czasie na wszystkich, którzy chcieliby przekazać pamiątki po paruszowieckiej hucie, pracownicy muzeum czekać będą na ul. Przemysłowej w dzielnicy Paruszowiec-Piaski (pobocze parkingowe pomiędzy pomnikiem powstańczym a przystankiem Komunikacji Miejskiej - przystanek Paruszowiec).

Jak przypominają muzealnicy, historia najważniejszego niegdyś zakładu przemysłowego Rybnika sięga 1753 roku, a produkowane przez Hutę Silesia garnki, naczynia czy sprzęt AGD były kiedyś obecne w każdym polskim domu. Były też eksportowane do wielu miejsc na świecie – pochodzący z Silesii komplet kawowy sprezentowano nawet brytyjskiej monarchini Elżbiecie II.

W szczytowym okresie funkcjonowania huty, tj. w latach 1965-67, w „Silesii” zatrudnionych było ponad 5500 pracowników, co dawało w przybliżeniu utrzymanie ponad 20 tysięcy ludzi.

- Do dziś w wielu rybnickich domach znaleźć można piękne przedmioty codziennego użytku, wyprodukowane przez zlikwidowaną z koniec lat 90. XX wieku hutę. Bywają upchnięte gdzieś po schowkach czy piwnicach, ale czasem przeżywają też drugą młodość, wdzięcznie odpowiadając na powracającą raz po raz modę vintage. Jeśli ktoś chciałby się podzielić posiadanymi produktami Huty Silesia, powiększając tym samym kolekcję poświęconych hucie zbiorów rybnickiego Muzeum, zapraszamy w sobotę na ul. Przemysłową w dzielnicy Paruszowiec-Piaski. Zachowajmy pamięć o rybnickim dziedzictwie - zachęcaja muzealnicy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.