Górnictwo: W kopalni Piast-Ziemowit stworzono mural poświęcony wydarzeniom z 1981 roku

1717138319 mural piast pgg d klimza

fot: Daria Klimza/PGG

Inicjatorem powstania muralu był Związek Zawodowy Pracowników Dołowych, któremu szefuje Jerzy Demski. Projekt wsparła Polska Grupa Górnicza

fot: Daria Klimza/PGG

W ruchu Piast kopalni Piast-Ziemowit w środę, 28 maja, odsłonięto mural, który upamiętnia najdłuższy podziemny w czasie stanu wojennego - poinformowały służby prasowe Polskiej Grupy Górniczej, do której należy zakład. Inicjatorem tego przedsięwzięcia był Związek Zawodowy Pracowników Dołowych przy wsparciu PGG.

W ceremonii przecięcia wstęgi, udział wzięli m.in.: Bartosz Kępa, wiceprezes zarządu ds. finansowych PGG, Krzysztof Krasucki, dyrektor kopalni Piast-Ziemowit, przedstawiciele związków zawodowych oraz samorządu, uczestnicy podziemnego strajku, pracownicy PGG oraz  artyści.

- To co się wówczas wydarzyło było odważne i bardzo ważne, bo zmieniało bieg historii. Mural jest artystycznie wyraźny, piękny i potrzebny, bo przekazujemy historię kolejnym pokoleniom, budujemy tożsamość regionu. Miałem sześć lat, gdy miały miejsce wydarzenia związane ze stanem wojennym – zaznaczył wiceprezes Kępa.

Mural namalowali artyści z pracowni Czary Mury Marta Piróg i Marek Grela, na podstawie obrazu autorstwa Urszuli Wajdzik, który powstał z okazji 40. rocznicy strajku podczas pleneru Regionalnego Stowarzyszenia Twórców Kultury Grupa na Zamku Oświęcim. Prezesem tego stowarzyszenia jest Jerzy Demski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Dołowych.

- Pomysł wykonania muralu jest związany z pamiątkową tablicą, wmurowaną rok temu. Tablica jest poświęcona rodzinom strajkujących, bo ten budynek w 1981 r. pełnił rolę w tamtych czasach poczekalni dla górników, którzy czekali na autobusy. Tu wówczas się grupowali górnicy, a w związku z tym, że my strajkowaliśmy, to tutaj była możliwość kontaktu z bliskimi, był tu telefon i rodziny tu przychodziły. Mural jest doskonałą oprawą dla tej tablicy  – wyjaśnił przewodniczący Jerzy Demski.

To kolejny mural, przy kopalni Piast w Bieruniu, upamiętniający najdłuższy strajk podziemny w 1981 r. podczas stanu wojennego. Autorami muralu, odsłoniętego jesienią 2021 roku z inicjatywy Solidarności na bocznej ścianie czteropiętrowego bloku mieszkalnego w pobliżu kopalni, są także Marta Piróg i Marek Grela.

Trwający dwa tygodnie 650 m pod ziemią strajk w kopalni Piast w Bieruniu był najdłuższym tego typu protestem w powojennej historii górnictwa. Górnicy z Piasta spędzili Boże Narodzenie pod ziemią, przy wstrzymanych dostawach żywności i gasnących lampkach. Ostatnie dni strajku, w tym Wigilię, większość strajkującej załogi spędziła już właściwie w ciemnościach, z wydzielanym jedzeniem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.