MSP sprzedało Vattenfallowiresztówki\" spółek energetycznych

Ministerstwo Skarbu Państwa sprzedało Vatenfallowi \"resztówki\" w Górnośląskim Zakładzie Elektroenergetycznym (GZE) i Vattenfall Heat Poland (VHP) za ponad 1,3 mld zł - poinformowało biuro prasowe resortu skarbu.

Vattenfall kupił od MSP 313 tys. 339 akcji GZE i 6 mln 204 tys. 170 akcji Vattenfall Heat Poland, stanowiących odpowiednio 25,07 proc. i 25,19 proc. kapitałów zakładowych.

Po sfinalizowaniu transakcji Vattenfall posiada 99,96 proc. akcji GZE i 99,83 proc. akcji VHP; pozostałe akcje należą do uprawnionych pracowników.

Sprzedaż mniejszościowych pakietów akcji GZE i Vattenfall Heat Poland była początkowo planowana na 2008 r. W grudniu ubiegłego roku, po decyzji Urzędu Regulacji Energetyki o ograniczeniu skali podwyżki cen energii, Vattenfall wycofał się z inwestycji, tłumacząc to spadkiem ich opłacalności.

Resort skarbu poinformował, że dzięki transakcji z Vattenfallem zrealizowane dotychczas przychody z prywatyzacji wynoszą ok. 1,8 mld zł.

Minister skarbu Aleksander Grad oczekuje, że tegoroczne przychody z prywatyzacji wyniosą 12 mld zł.

Resort podał, że od listopada 2007 r. uruchomił 552 procesy prywatyzacyjne.

131 projektów zakończyło się wyłonieniem inwestora, w kolejnych 61 projektach MSP przeprowadziło całą procedurę prywatyzacyjną, lecz z powodu niesprzyjającej koniunktury nie udało się wyłonić inwestora. W kolejnych 360 spółkach prywatyzacja jest na różnych etapach zaawansowania. Dodatkowo w ramach porządkowania struktury własnościowej przeprowadzono 119 transakcji sprzedaży spółek z udziałem Skarbu Państwa mniejszym niż 50 proc. - napisano w komunikacie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego