Mrożąca krew w żyłach wyprawa górniczej braci do Chorwacji, W drodze do celu… usiedli na minach

Ch1 KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Wyprawa wyruszyła 31 maja. Obecnie jej uczestnicy szykują się do drogi powrotnej

fot: Kajetan Berezowski

Wakacje dopiero co się rozpoczęły, a do naszej redakcji już nadeszła pierwsza kartka z letnich wojaży. Pozdrowienia dla Czytelników i Internautów przekazali cykliści z zabrzańskiego klubu „Huragan” zrzeszającego emerytowanych górników w wieku od 45 do prawie 70 lat. Tym razem wybrali się oni na „podbój” Chorwacji. Przygód - ma się rozumieć - nie brakowało od samego początku.

- Wyruszyliśmy 31 maja 2010 w kierunku Słowacji – pisze Andrzej Makoś, szef wyprawy. - Już pierwszy nocleg na łące w lesie okazał się niezbyt trafionym pomysłem. Wkrótce przyszedł leśniczy i oświadczył, że  odbywa się polowanie i musimy zmienić miejsce noclegu. Tak też zrobiliśmy, chociaż padł tylko jeden strzał. Ale strzeżonego Pan Bóg strzeże. Nazajutrz pogoda się popsuła i do samego Budapesztu przez dwa dni jechaliśmy, jak to sami nazwaliśmy, przez „krainę deszczowców”. Dalsza trasa wiodła przez Bośnie i Hercegowinę, spore górki, przepiękne trasy wzdłuż koryt rzek. I kolejny „dziki „ nocleg, tym razem bombowy. Od ludzi wołających do nas z przejeżdżających samochodów zrozumieliśmy, że rozbiliśmy się na polu…minowym. I ponownie trzeba było się ewakuować – relacjonuje kolarz. Cali i zdrowi kolarze dojechali wreszcie nad Adriatyk i to do samego Dubrownika.

- Wspaniałe miejsce, pełno turystów, no i piwo na rynku za 20 zł kufel. Codzienna kąpiel w morzu i mocne słońce pozwoliło szybko zregenerować siły. Odwiedziliśmy wyspy Korczula i Krk. Brzegiem morza przejechaliśmy od Splitu do Rijeki. Wspaniałe wrażenie zrobił na nas Park Narodowy Krk, ze swymi słynnymi wodospadami. Humory dopisywały cały czas, chociaż parę razy się pogubiliśmy, zawsze jednak w końcu byliśmy razem – dodaje Makoś.

Obecnie uczestnicy wyprawy szykują się do drogi powrotnej. Na razie „podbijanie” Chorwacji kosztowało ich cztery zerwane łańcuchy, kilkanaście wyrwanych szprych w kołach i sporo gotówki, bowiem Chorwacja – jak podkreślają – bije w tym sezonie rekordy, jeśli chodzi o ceny, zwłaszcza żywności.

Którędy „wielka szóstka” wróci do domu? O tym dowiemy się na mecie, w Zabrzu, już w przyszłym tygodniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

591 m głębokości, 7,5 m średnicy. Szyb Grzegorz to 340. inwestycja w historii PBSz

13 lipca 2026 r. w ZG Sobieski w Jaworznie odbyła się uroczystość zakończenia głębienia szybu „Grzegorz”, jednej z największych inwestycji w polskim górnictwie w ostatnich kilku dekadach. - Realizacja wymagała zmierzenia się z wyjątkowo trudnymi warunkami geologicznymi i hydrogeologicznymi, w tym z poważnym zagrożeniem wodnym - podkreślali przedstawiciele Przedsiębiorstwa Budowy Szybów, generalnego wykonawcy inwestycji.

Jak dobrać łożysko: luz C3/C4, 2RS czy ZZ i dobór smaru do warunków pracy

Dobór łożyska nie powinien opierać się wyłącznie na jego wymiarach. Równie istotne są luz wewnętrzny, rodzaj uszczelnienia oraz odpowiedni środek smarny. To właśnie te elementy wpływają na sposób pracy mechanizmu, poziom tarcia oraz jego odporność na temperaturę i zanieczyszczenia. Jeśli zostaną dopasowane do warunków eksploatacji, układ może pracować zgodnie z założeniami przez długi czas.

Jakość węgla koksowego z kopalń JSW nie ma sobie równych – byliśmy na miejscu

Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze to jedno z największych specjalistycznych laboratoriów badawczych w Polsce.

Ostatni moment, by kupić taniej? Sprawdzamy lipcowe ceny węgla

Lato to czas, gdy właściciele domów mocno interesują się cenami węgla. Sprawdziliśmy, czy w połowie lipca warto już wydać pieniądze na opał.