Motoryzacja: dłuższe kontrole ze względu na protest inspektorów

1494941120 itd wikipedia

fot: Wikipedia

Od poniedziałku funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego protestują przeprowadzając skrupulatne kontrole na drogach

fot: Wikipedia

Do dwóch godzin mogą się wydłużyć kontrole pojazdów w czasie trwającego w tym tygodniu protestu ostrzegawczego Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego. Inspektorzy ITD chcą zyskać uprawnienia służb mundurowych oraz domagają się podwyżek.

Akcja protestacyjna rozpoczęła się w poniedziałek. Jak powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej w Łodzi przewodniczący Rady Krajowej Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego Hubert Jóźwik, w całej Polsce przyłączyło się do niej 367 z ok. 400 inspektorów wykonujących czynności na drogach. W ramach zaplanowanego do końca tygodnia protestu dokonywane przez nich kontrole pojazdów są "niezwykle skrupulatne" i przez to trwają dłużej niż zazwyczaj.

- W ten sposób chcemy upomnieć się o rozpoczęcie prac legislacyjnych nad ustawą o inspekcji transportu drogowego, która przekształci inspektorów w funkcjonariuszy służby mundurowej. Postulujemy też o waloryzację płac wszystkich pracowników zatrudnionych w Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego - poinformował szef Rady Krajowej ZZ ITD.

Wyjaśnił, że obecnie ITD funkcjonuje w ramach ustawy o służbie cywilnej, co oznacza, że kontrole drogowe przewoźników mogą być prowadzone jedynie w godzinach pracy urzędu - w zależności od regulaminu od 7.00 do 15.00 lub od 8.00 do 16.00.

- W związku z tymi ograniczeniami, jako wyspecjalizowana służba nie do końca możemy wywiązać się ze wszystkich obowiązków, ponieważ transport odbywa się całą dobę, a także w dni świąteczne. Chcemy pracować w systemie 24-godzinnym, ale zyskać przy tym przywileje służb mundurowych. Takie jak ma wojsko, policja, czy straż graniczna - tłumaczył.

Dodał, że ustawa o inspekcji transportu drogowego jest gotowa i na początku roku została złożona do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, lecz nie jest procedowana.

Jóźwik wśród przyczyn protestu wymienił również brak podwyżek od 9 lat. Wskazał, że obecnie inspektorzy zarabiają średnio ok. 2,3 tys. zł netto i według niego pensje powinny być zwiększone o 500 zł netto.

Akcja protestacyjna polega na "bardziej niż zazwyczaj skrupulatnej kontroli pojazdów na drogach". W czasie jej trwania sprawdzane są jedynie pojazdy polskich firm transportowych.

- Kontrole trwają dłużej, bo danych z tachografów nie analizujemy przy pomocy programu komputerowego, lecz ręcznie. Bardzo dokładnie sprawdzamy też, czy cały ładunek jest odnotowany w dokumentach przewozowych - wyjaśnił. Ocenił, że w efekcie pojedyncza kontrola wydłuża się z ok. 30 minut do dwóch godzin, co oznacza ich mniejszą liczbę w ciągu dnia.

- Prosimy kierowców o cierpliwość i liczymy na ich zrozumienie - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami