Motoryzacja: co drugi samochód używany pochodzi z Niemiec

fot: Krystian Krawczyk

W minionym roku do Polski sprowadzono ponad 1 mln używanych samochodów

fot: Krystian Krawczyk

W 2018 r. do Polski sprowadzono ponad 1 mln używanych samochodów, czyli o ponad 7 proc. więcej niż w rok wcześniej. Średni wiek tych aut to blisko 12 lat - podał w czwartek Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego "Samar". Dodano, że ponad połowa sprowadzonych aut pochodziła z Niemiec.

Jak czytamy w raporcie "Samar", "to czwarty pod względem wielkości rezultat w historii".

Autor raportu Michał Hadyś podkreślił, że "nadal sprowadzamy starocie, a najpopularniejszym rocznikiem jest 2007". Wiek samochodów sięga blisko 12 lat i wynosi średnio 11 lat i 10 miesięcy". "Najwięcej, aż 58 proc. aut jest importowanych z Niemiec, z Francji 9 proc., z Belgii 7 proc." - dodaje.

Samar podał, że najwięcej aut sprowadzono do Wielkopolski i Mazowsza, w tych regionach udział w krajowym imporcie wynosi odpowiednio 12,4 proc. i 12,3 proc. Na trzecim miejscu, z udziałem 9,9 proc., plasuje się województwo śląskie. Największy wskaźnik wzrostu importu odnotowano w województwie podlaskim (+9,3 proc), najmniejszy - w Wielkopolskim (+5,7 proc.)".

W raporcie podkreślono również, że moda na stare diesle trwa. "Trend 12-miesięczny wzrósł do poziomu 43,1 proc. (dane dotyczą samochodów osobowych z pominięciem minibusów zbudowanych na bazie aut użytkowych)". "Ostatnio taki wynik obserwowaliśmy w maju 2016 roku, jednak wtedy udział ten spadał z miesiąca na miesiąc, a teraz rośnie nieprzerwanie od maja 2017 roku. W samym grudniu udział diesla wyniósł 43,8 proc" - podano w raporcie.

Prezes instytutu "Samar" Wojciech Drzewiecki dodał, że "na pocieszenie pozostaje fakt, że choć udział silników wysokoprężnych rośnie, są one młodsze od silników benzynowych". "Statystycznie diesel sprowadzony w 2018 roku miał 10 lat i 8 miesięcy, podczas gdy wersje benzynowe - średnio 13 lat" - zaznaczył.

Najwięcej aut zasilanych olejem napędowych sprowadzano z Niemiec, Francji i Belgii. Te trzy kraje stanowią 80 proc. importu diesla.

"W 2018 r. łącznie zarejestrowanych zostało ponad 1,6 mln aut. Wcześniejszy rekord ponad 1,5 mln auta, odnotowany został w 2008 roku, ale wtedy za przyrost parku odpowiadał głównie największy w historii import używanych (prawie 1,2 mln sztuk). Ciekawie prezentuje się struktura rejestracji ze względu na typ klienta w 2018 roku. W przypadku importu - 97 proc. aut zarejestrowały osoby prywatne. W przypadku samochodów nowych prywatni nabywcy stanowią zaledwie 26 proc " - napisano.

W raporcie zaznaczono, że "od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej (1 maja 2004 roku) import używanych samochodów wyniósł 13,3 mln aut". Jak czytamy, w tym samym czasie zarejestrowanych zostało 5,5 mln nowych samochodów. Podkreślono, że auta, które wyjechały w ramach reeksportu i ponownie wróciły w ramach importu, liczone są podwójnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.