Motoryzacja: Auto Moto Show w Sosnowcu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Expo Silesia co roku przyciąga miłośników motoryzacji

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+14 Zobacz galerię

Galeria
(17 zdjęć)

W weekend (14-15 maja) sosnowieckie centrum targowe Expo Silesia zdominowała motoryzacja. Zorganizowano tam kolejną już edycję targów Auto Moto Show.

Jak co roku organizatorzy zaprezentowali wiele nowych, wchodzących na rynek modeli samochodów.

Pojawił się m.in. Jaguar F-pace, który można było porównać z konkurentami z Audi czy BMW. Mercedes zaprezentował nową E-klasę i piękny model C-coupe.

Bogatą ekspozycję przygotował Renault. Zobaczyliśmy nowego Megana i następcę Laguny - Talismana. Volkswagen pochwalił się zupełnie nowym Tiguanem. Nie zabrakło Opla Astry, czyli samochodu roku, z wchodzącą właśnie na rynek wersją kombi.

Targi przyzwyczaiły nas już jednak do tego, że nie przyjeżdża się na nie oglądać tylko nowych modeli. Równolegle do ekspozycji, w centrum przygotowano atrakcje takie jak motocykle, samochody rajdowe, zabytkowe, amerykańskie. Nie zabrakło spotkań ze znanymi ludźmi, wybitnymi kierowcami oraz przedstawicielami Policji i Inspekcji Transportu Drogowego.

W galerii: Targi Auto Moto Show, Sosnowiec 14-15 maja 2016 r. (zdjęcia: Bartłomiej Szopa - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.