Morskie Oko: melexy na szlak, konie do rzeźni

fot: Krystian Krawczyk

Podejmowane są działania, aby wyrugować góralskich wozaków ze szlaku do Morskiego Oka

fot: Krystian Krawczyk

- Od 19 sierpnia trasę do Morskiego Oka obsługiwać będzie testowo 6-osobowy melex - ustalono w czwartek na spotkaniu w Tatrzańskim Parku Narodowym. TPN na razie nie chce rezygnować z tego, by turystów woziły zaprzęgi konne - powiedział szef Parku Szymon Ziobrowski.

Pomysł rozwiązania problemu transportu konnego do Morskiego Oka omówiono podczas czwartkowej narady w dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego. W spotkaniu uczestniczyli lekarze weterynarii, organizacje pro zwierzęce oraz przedstawiciele Parku.

- Jeden pojazd elektryczny będzie przez trzy tygodnie woził turystów do Morskiego Oka. Chcemy zobaczyć, jak się sprawdzi i być może w przyszłym letnim sezonie turystycznym wprowadzimy taki transport, naprzemiennie z zaprzęgami konnymi. Jednocześnie chcemy zmodyfikować wozy konne, czyniąc je lżejszymi - zapowiedział w czwartek na briefingu Ziobrowski.

Likwidacji transportu turystów zaprzęgami konnymi na trasie do Morskiego Oka domagają się od kilku lat organizacje pro zwierzęce. Ekolodzy twierdzą, że konie pracują zbyt ciężko, a fiakrzy notorycznie łamią regulamin zawarty z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, w którym jest m.in. zapis o dopuszczalnej liczbie turystów na wozie.

"W ostatnich dniach Ministerstwo Środowiska było w stałym kontakcie z dyrekcją Parku. Szukaliśmy rozwiązań, które będą do zaakceptowania przez wszystkich zainteresowanych. Propozycja dyrektora TPN daje szansę na to, aby na trasie do Morskiego Oka znów głównym tematem rozmów było piękno unikalnej przyrody i nikt nie miał wątpliwości, że każde zwierzę, także spoza listy gatunków chronionych, jest na tym terenie odpowiednio traktowane. Pojazdy elektryczne to znakomite rozwiązanie, są ciche i nie emitują spalin" - powiedział cytowany w komunikacie Ministerstwa Środowiska Piotr Otawski, Główny Konserwator Przyrody i wiceminister.

TPN ma już sześcioosobowego meleksa, który będzie przewoził turystów. Władze TPN zapowiadają, że jeżeli takie pojazdy sprawdzą się, to w przyszłe wakacje na trasie pojawi się ich więcej i będą uzupełnieniem transportu konnego. Jednocześnie władze Parku zastanowią się nad wprowadzeniem wozów konnych wspomaganych silnikami elektrycznymi.

- Mam nadzieję, że do przyszłego letniego sezonu turystycznego uda nam się wypracować nowy model lżejszego wozu wspomaganego silnikiem. Wówczas taki transport funkcjonował by na przemian z meleksami - dodał Ziobrowski. Zapewnił, że przewozem turystów pojazdami elektrycznymi zajmowaliby się wozacy, aby nie stracili możliwości zarobku.

Likwidacji transportu turystów zaprzęgami konnymi na trasie do Morskiego Oka domagają się od kilku lat organizacje pro zwierzęce. Ekolodzy twierdzą, że konie pracują zbyt ciężko, a fiakrzy notorycznie łamią regulamin zawarty z Tatrzańskim Parkiem Narodowym, w którym jest m.in. zapis o dopuszczalnej liczbie turystów na wozie.

Dyrektor TPN przyznał, że nie jest za znaczącą redukcją liczby koni pracujących na drodze do Morskiego Oka.

- Nie wyobrażam sobie, aby konie, które przestają pracować, miałyby iść wprost do rzeźni. Tej sprawy nie możemy załatwić za pomocą jednego cięcia. Chcielibyśmy powołać fundusz, w ramach którego konie przestające pracować byłyby wykupywane i przekazywane organizacjom pro zwierzęcym - wyjaśniał dyrektor TPN.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research. 

Bogdanka ma aneks z Grupą Azoty Puławy dotyczący umowy sprzedaży węgla energetycznego

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego - poinformowały spółki w komunikatach.