Morawiecki: dla małolitrażowych aut do 10 lat akcyza nie wzrośnie

fot: Maciej Dorosiński

Mateusz Morawiecki będzie miał w tej chwili trzy gabinety: w kancelarii premiera, jako wicepremier, w Ministerstwie Rozwoju i w Ministerstwie Finansów

fot: Maciej Dorosiński

W przypadku małolitrażowych aut nie starszych niż 10-letnie akcyza nie wzrośnie, a nawet spadnie - poinformował w poniedziałek (7 listopada) podczas konferencji prasowej wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Morawiecki, odpowiadając na pytania dziennikarzy, wyjaśnił, że nad zmianami akcyzy na auta pracują senatorowie. Zapewnił, że senatorowie, a także Ministerstwo Finansów nie chcą, żeby od droższych samochodów była mniejsza stawka akcyzy.

- My będziemy sugerowali takie rozwiązanie tego, żeby przede wszystkim dla samochodów do 10 lat - tych małolitrażowych, tych, którymi jeżdżą ludzie przeciętnie albo nawet niżej niż przeciętnie uposażeni - żeby ta akcyza nie tylko nie wzrosła, ale żeby ta akcyza spadła. Takie jest dzisiaj polecenie, które ja wydałem służbom, które pracują przy akcyzie, przy kalibrowaniu tego - powiedział wicepremier.

Dodał, że zgodnie z sugestiami MF na samochody najczęściej używane, czyli te małolitrażowe, o pojemności 1 l, 1.5 l, 1.6 l, 1.8 l i samochody do 10 lat - akcyza ma spaść. - Ostateczna decyzja jest oczywiście po stronie parlamentu. My będziemy sugerowali, żeby ona spadła dla ochrony większości - podkreślił.

Zaznaczył, że resort chce też, żeby po polskich drogach jeździły pojazdy trochę bardziej przyjazne dla środowiska i bardziej bezpieczne. Według niego Polska cały czas króluje niestety w statystykach liczby wypadków, śmierci na drogach oraz wypadków, które kończą się kalectwem. "Wiąże się to ze słabym stanem technicznym tych samochodów". Jego zdaniem na te najstarsze samochody akcyza mogłaby wzrosnąć o "paręset, o 200-300 zł".

Jednocześnie wskazał, że ministerstwo chciałoby, by bardzo drogie samochody były obłożone najwyższą stawką akcyzy. Poinformował, że niestety właściciele takich samochodów rejestrują je na Litwie, w Czechach, czy na Słowacji. - Ile było bardzo drogich samochodów, np. lamborghini, zarejestrowanych w zeszłym roku? Dwa. A ile ich było sprowadzonych? Kilkadziesiąt de facto. Czyli jest to omijanie polskiego systemu podatkowego, i tego nie chcemy - powiedział.

Zaznaczył, że w przypadku bardzo drogich samochodów o silnikach większych niż np. 4,5 l chciałby zaproponować zdecydowanie wyższe stawki niż te, które zostały już zaprezentowane.

Wicepremier wyjaśnił, że w proponowanych zmianach chodzi o to, żeby akcyza odzwierciedlała faktyczną wartość samochodu ukrytą w prostych parametrach: pojemność silnika i wiek samochodu. Tymczasem obecnie osoby ściągające samochody z zagranicy same określają wartość pojazdów. - Na skutek tego, że niektórym udawało się określić tę wartość na poziomie niższym, budżet państwa i wszyscy w naszych podatkach, () traciliśmy na tym - wyjaśnił Morawiecki.

- Chcemy uprościć ten system. Chcemy odejść od systemu wycen - tak rozumiem propozycję senatorów, z którą się zgadzam. Wycena długo trwała w urzędach celnych i na granicy. Teraz w ogóle by to nie było potrzebne, gdyby ta propozycja senacka została przyjęta, ponieważ wiek samochodu i pojemność silnika to są parametry, które nie wymagają żadnej głębszej filozofii - poinformował.

Jego zdaniem taki system byłby przyjazny dla środowiska, bezpieczniejszy - jeśli chodzi o poruszanie się po drogach, tańszy dla ludzi, których nie stać na nowe samochody, ale chcą je ściągnąć.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

43 proc. firm pozytywnie ocenia warunki prowadzenia biznesu w Polsce

Warunki prowadzenia biznesu w Polsce jako korzystne i bardzo korzystne ocenia 43 proc. polskich przedsiębiorców - wynika z badania EY Barometr Przedsiębiorczości. Największymi barierami rozwoju pozostają biurokracja, silna konkurencja i niedobór wykwalifikowanych pracowników.

Pieniądze na wyprawkę szkolną do wzięcia

Rodzice mogą już składać wnioski o wypłatę świadczenia z programu Dobry Start na wyprawkę szkolną dla dzieci. 300 zł przysługuje na każde uczące się w szkole dziecko w wieku do 20 lat, a jeżeli ma orzeczoną niepełnosprawność, to do ukończenia 24 lat. 

Chińczycy wykończą europejski przemysł? Jest raport w tej sprawie

Pół tysiąca osób każdego dnia traci pracę w europejskim przemyśle. Powodem jest chińska ekspansja – wynika z nowego raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i Ośrodka Studiów Wschodnich.

Uwaga, przestępcy wysyłają SMS-y, wzywają do opłacenia rzekomej zaległości za parkowanie

CERT Polska ostrzegł przed przestępcami, którzy podszywają się pod operatorów stref płatnego parkowania. Poprzez wiadomości SMS wysyłają oni informację o rzekomej konieczności opłacenia zaległości za parking - w ten sposób wyłudzają dane lub pieniądze.