Mój pryncypał powinien odbyć rekolekcje, to fantastyczne!

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na temat górniczych wynagrodzeń opowiada się bajki - nie skrywa Alojzy Gąsiorczyk

fot: Jarosław Galusek/ARC

Portal górniczy nettg.pl zwrócił się z prośbą o skomentowanie wyniku wyborów parlamentarnych do polityków, którzy przed wyborami brali udział w naszej debacie, oraz wypowiadali się na łamach Trybuny Górniczej na temat przyszłości polskiego górnictwa po wyborach.

Należę do starych ludowców i uważam, że to, co się stało w niedzielę, jest fantastyczne! Bardzo sobie to chwalę. Mój obecny pryncypał, czyli Janusz Piechociński powinien wreszcie odbyć rekolekcje... Ileż w końcu można gadać i gadać. Przecież każdy, kto się wypowiada, ma czasem też jakąś chwilę na autorefleksję, ale nie on. On tylko gada. Żeby było jasne, to ja jego przyjmowałem do stronnictwa, nie on mnie! - mówi Alojzy Gąsiorczyk (kandydat PSL do Senatu z numerem 1 w okręgu rybnickim).

- Być może Piechocińskiemu udzieliła się strategia koalicjanta... Każdy rolnik wie, że najpierw trzeba uprawić, posiać, potem cierpliwie czekać na wzrost. Rolnik polega na siłach natury, żeby zebrać plony. Szanuje żelazne odwieczne reguły, od których sam zależy i nie próbuje ich wywracać do góry nogami.

Kupczenie i kolesiostwo były w PSL obrzydliwe!
- Nie można partii budować na kolesiostwie i na kupowaniu kolegów. A tu szef klubu PSL mówi mi: "Słuchaj, musimy siedzieć cicho, bo Platforma dała nam tysiąc stanowisk". Przecież to handel, kupczenie!

Ja rozumiem, że czasy mamy ciężkie. Też mam dzieci, dziś dorosłe, które po studiach musiały się nieźle starać, żeby nie wyjeżdżać z Polski, tylko znaleźć etaty, urządzić sobie życie. I pracują uczciwie, bez jakichś tam sztuczek i poplecznictwa. Tymczasem w partii: wrzucanie na stanowiska, kupczenie agencjami. To było naprawdę obrzydliwe!

- Prawdę trzeba mówić głośno. Takie były fakty, że chłopcy się zachłysnęli stanowiskami i efekty są mierne. Wprawdzie PSL był uznawany za partię niezniszczalną, ale nic nie jest dane raz na zawsze. Wiara, czy dobre imię, ciągle trzeba o nie zabiegać!

Największa pretensja: po co brali się za grónictwo?
- Największa moja pretensja do kolegów z PSL: po co godzili się na przejęcie opieki nad gospodarką i górnictwem, skoro nie umieli sobie poradzić?! Jeździłem do Waldka Pawlaka, przywoziłem mu dokumenty, przekonywałem, że na Śląsku jest wspaniała kadra górnicza. Przed przyjściem prezesa Tarasa do Kompanii Węglowej zachwycano się w klubie, jaki to świetny menedżer. Podobno tak, ale niestety utytłał się, nie dał rady.

A jego poprzedniczka to była już straszna pomyłka. Pamiętam uroczystość, gdy wszyscy wiedzieli, że Kompania pada, a pani prezes w mundurze górniczym na scenie rozdaje wielotysięczne nagrody. To było obrzydliwe. Górnictwem niech rządzi człowiek, który ma jakieś szerokie spojrzenie. Jeśli nam na Śląsku będzie dobrze, to także z korzyścią dla Polski.

PiS nam na wsi zrobił harakiri
- W rozmowach już jakiś czas temu zwracałem uwagę kolegom: "Ostrożniej z tym gardłowaniem przeciwko PiS-owi!" PiS zrobił nam na wsi harakiri! Peeselowcy poprzechodzili do PiS-u! Ja też, nie ukrywam, miałem stamtąd propozycję. Ale, wie pan, jestem starej daty, od 50 lat mam tę samą żonę i tę samą partię, nie lubię żadnych zdrad, czy małych, czy wielkich. Jeśli ktoś jest słaby w małych sprawach, w poważnych również zawali.

To prawda, że rolnikom jest blisko do PiS, bo dbają o swoje, nie wolno się temu dziwić. Chłop nie jest już taki głupi, jak w dawnej propagandzie. To producenci, świetnie zorientowani, co w trawie piszczy. Jeżeli w PSL panowie w Warszawie nie wyciągną wniosków, będzie źle. PiS nie będzie miał potrzeby specjalnie się schylać po wsparcie w Sejmie. Myślę, że wyciągnie dobre wnioski z lat 2005-2007 i zmieni styl rządzenia. Bądźmy szczerzy: która partia dostała tak po d... jak oni? Zahartowali się.

Z drugiej strony na pewno niektórym tam także może odbić woda sodowa. Przypominam sobie 1993 r., gdy mieliśmy premiera a do PSL zaczęły ciągnąć tłumy. Też mieliśmy wtedy wszystko.

Wykonałem swój obowiązek
- Startowałem w Rybnickiem, ten rejon jest ostoją PO i PiS. Wykonałem tylko obowiązek wobec matki partii. Byłoby naiwnością sądzić, że w mojej okolicy wygra PSL. Nie mam natomiat żadnego kaca po wyborach z powodu własnego wyniku. Jestem podekscytowany, że stało się, jak się stało.

Gdy przypominam sobie pracę w Sejmie, hotel sejmowy, nie chciałbym szczerze mówiąc jeszcze raz tego przeżywać. Zastanawiam się, jak można być posłem po 30 lat, jak niektórzy koledzy. Oni zatracili chyba już zdolność osądu rzeczywistości. Dwie kadencje zupełnie wystarczą, bo potem zaczynają się koterie, układy i układziki. Telewizja pokazuje konflikty i jak się posłowie kłócą, ale proszę mi wierzyć, że barek sejmowy bardzo łączy ludzi...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.