Prezes PSE: Powinniśmy szukać innych zasobów elastyczności systemu elektroenergetycznego

1570431895 elektrownia polaniec enea

fot: Enea

Elektrownia Połaniec wytwarza dziś 9 TWh energii rocznie, czyli prawie 6 proc. krajowej produkcji

fot: Enea

- Sama modernizacja bloków węglowych 200 MW nie wystarczy, by zwiększyć elastyczność systemu elektroenergetycznego z myślą o podłączeniach OZE. Powinniśmy szukać innych zasobów elastyczności - ocenił we wtorek, 23 maja, prezes PSE Tomasz Sikorski na obradach sejmowej podkomisji.

We wtorek sejmowa podkomisja stała do spraw Sprawiedliwej Transformacji zajmowała się informacją na temat programu modernizacji węglowych bloków 200+. Posłowie oraz przedstawiciele ministerstw - klimatu i środowiska oraz aktywów państwowych - a także spółek elektroenergetycznych dyskutowali o tym, czy modernizacja tych bloków może pomóc w transformacji polskiej energetyki oraz jakie działania podejmuje rząd w Unii Europejskiej w celu czasowego wykorzystania bloków 200+ w stabilizacji polskiego systemu energoelektrycznego.

Wiceminister klimatu i środowiska Anna Łukaszewska-Trzeciakowska poinformowała, że pilotażowy program NCBR na lata 2017-2021 miał na celu zmodernizowanie trzech jednostek węglowych: dwóch w Elektrowni Połaniec oraz jednej w Elektrowni Jaworzno. Całkowity budżet programu to 190 mln zł.

Wiceminister podkreśliła, że przy lepszych parametrach i mniejszym obciążeniu dla środowiska bloki 200 MW łatwiej będą mogły funkcjonować w systemie. Zaznaczyła, że ich zwiększona na skutek modernizacji elastyczność pozwoli pracować większej liczbie jednostek OZE.

- Nadal pracuje około 45 jednostek 200 MW w Krajowym Systemie Energetycznym, w tym 37 na węgiel kamienny, i część z tych bloków może się kwalifikować do dalszej modernizacji - stwierdziła wiceszefowa MKiŚ. Zastrzegła, że inwestycje tego typu mogą napotykać problemy związane m.in. z przerwaniem łańcuchów dostaw podzespołów, brakiem pracowników czy też ograniczoną liczbą firm wyspecjalizowanych w takich pracach. Jak oceniła, budżety przygotowywane na potrzeby modernizacji bloków 200 MW należałoby w związku z tym jeszcze raz przejrzeć.

Łukaszewska-Trzeciakowska zwróciła uwagę, że potrzebujemy bloków węglowych do momentu, kiedy uruchomimy niskoemisyjne źródła wytwarzania energii, czyli mały i duży atom. Podkreśliła, że koniecznie jest dla nich wsparcie w postaci systemów mocowych, o co rząd zabiega na forum Unii Europejskiej - dodała. - Nasze postulaty wspiera szereg mniejszych krajów, ale nie tylko (...). To daje nadzieje na kompromis, że te moce uda nam się utrzymać - przekazała wiceminister.

Obecny na wtorkowym posiedzeniu podkomisji prof. Janusz Lewandowski z Politechniki Warszawskiej zauważył, że wynik programu modernizacji węglowych bloków 200+ jest do wdrożenia w pozostałych jednostkach węglowych - 500 MW i 360 MW. Stwierdził też, że spośród działających trzeba wyodrębnić grupę bloków węglowych, które będą stanowić rezerwę i te, które trzeba odstawić na stałe. Dodał, że siedem z nich to bloki na parametry nadkrytyczne, czyli najnowsze.

Lewandowski powiedział też, że nakłady na modernizację bloku węglowego to 100 mln zł. Realizacja takiego projektu trwa 18 miesięcy. Zaznaczył, że możliwe jest połączenie modernizacji bloku węglowego 200 MW z konwersją na blok gazowy lub współspalania biomasy.

Według Lewandowskiego spółki energetyczne są gotowe do przystąpienie do modernizacji, ale - jak zastrzegł - konieczne jest powstanie Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE), która ma przejąć od firm aktywa węglowe. - Przy wysokich cenach surowców energetycznych te bloki mogłyby się bronić bez wsparcia rynku mocy. Może się okazać, że on będzie konieczny, by np. pokrywać koszty stałe - ocenił Lewandowski.

Prezes spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne Tomasz Sikorski powiedział, że program modernizacji węglowych bloków 200+ jest programem istotne wspierającym elastyczność po stronie sprzedaży energii, szczególnie w związku z dynamicznym rozwojem fotowoltaiki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.