Mocniejszy dolar obniża wycenę ropy
Wczoraj dolar zyskał 2,1proc. względem euro, a dzisiaj kurs EUR/USD atakuje barierę 1,40$. Mocniejszy dolar sprawia, że surowce stają się droższe dla inwestorów spoza USA, co zmniejsza popyt i zazwyczaj prowadzi do spadku cen.
Jednak rynek ropy zachowuje się dzisiaj wyraźnie słabiej niż giełdy akcji czy inne surowce. Tym pierwszym pomagają doniesienia z Waszyngtonu, gdzie wieczorem Senat ma głosować nad nieco podrasowaną wersją Planu Paulsona. Oczekuje się, że tym razem wniosek przejdzie, co uspokoiłoby nastroje na rynkach finansowych.
Te ostatnie są ostatnio bardzo rozchwiane, a zwłaszcza na rynku ropy. Od połowy września kurs „czarnego złota” potrafi wzrosnąć lub spaść o kilkanaście dolarów na baryłce w ciągu jednego dnia.
- Kiedyś ruch o 4 USD był uznawany za epokowy, a teraz jest to tylko zamieszanie. Historyczna zmienność podskoczyła o ok. 30 proc. w ciągu ostatnich 20 sesji – napisał w swoim raporcie Stephen Schork, analityk rynku ropy.
Tymczasem w środę o godzinie 14:10 baryłka ropy Brent kosztowała 96,80$ i była o 2,2% tańsza niż wczoraj. Za baryłkę amerykańskiej ropy gatunku Light Crude trzeba było zapłacić 99,57 USD, czyli o 2 proc. mniej niż we wtorek.
Obecnie handlujący ropą czekają na cotygodniowe dane o zapasach paliw w USA. Szacuje się, że rezerwy surowca wzrosły o 2,75 mln baryłek, zaś zapasy benzyny miały się zmniejszyć o 2,05 mln baryłek.