Rynek mylił się na początku konfliktu, myśląc, że szybko się zakończy
Obecnie znajdujemy się w niepewnej sytuacji, z możliwymi podwyżkami stóp procentowych i ceną ropy Brent powyżej 100 dolarów
fot: ARC
Na giełdach mocne minusy wywołane konfliktem na Bliskim Wschodzie
fot: ARC
Obecnie znajdujemy się w niepewnej sytuacji, z możliwymi podwyżkami stóp procentowych i ceną ropy Brent powyżej 100 dolarów
Piątkowa ( 20 bm) sesja na Wall Street zakończyła się mocnymi spadkami głównych indeksów, gdyż nic nie wskazuje na to, by konflikt USA i Izraela z Iranem, który doprowadził do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej, miał się zakończyć. Amerykańskie giełdy zanotowały czwarty z rzędu tydzień ze stratą.
Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,96 proc. i wyniósł 45.577,47 pkt.
S&P 500 na koniec dnia spadł o 1,51 proc. i wyniósł 6.506,48 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 2,01 proc. do 21.647,61 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 2,31 proc. i wynosi 2.437,37 pkt.
Indeks VIX rośnie o 11,35 proc. do 26,79 pkt.
“Obecnie znajdujemy się w niepewnej sytuacji, z możliwymi podwyżkami stóp procentowych i ceną ropy Brent powyżej 100 dolarów“ - powiedział Nicolas Forest, dyrektor ds. inwestycji w Candriam.
“Rynek mylił się na początku konfliktu, myśląc, że szybko się zakończy. Nastroje inwestorów wyraźnie zmieniły się na bardziej pesymistyczne“ - powiedział David Kruk, dyrektor ds. handlu w La Financiere de l'Echiquier.
Nerwowość na rynkach nastąpiła po nocnej wymianie ataków między Iranem a Izraelem, podczas gdy ten pierwszy przeprowadził również nowe ataki na obiekty energetyczne w regionie Zatoki Perskiej.
“Wall Street Journal“ doniósł, powołując się na amerykańskich urzędników, że Pentagon wysyła tysiące dodatkowych żołnierzy piechoty morskiej na Bliski Wschód. CBS News, powołując się na liczne źródła, poinformowało, że trwają “intensywne przygotowania“ do wysłania wojsk lądowych do Iranu.