Mniej górnictwa, więcej informatyki

1432136193 stanislaw trenczek

fot: EMAG

Stanisław Trenczek został powołany na kadencje 2015-2019

fot: EMAG

Nie odżegnamy się od branży górniczej, ale proporcje już ustaliliśmy: jedna czwarta górnictwo, trzy czwarte obszary pozagórnicze, głównie informatyka i teleinformatyka - wyjaśnia w rozmowie z Trybuną Górniczą dr hab. inż. Stanisław Trenczek, dyrektor Instytutu Technik Innowacyjnych Emag.

Dlaczego taką dużą rolę odgrywa obecnie synergia nauki i biznesu?
Powody są dwa. Po pierwsze pomysły bardzo często generowane są w przemyśle, a brak możliwości zrealizowania ich w zakładzie pracy powoduje, że przedsiębiorcy poszukują współpracy z instytutami badawczymi. Drugi powód jest odwrotny. W pionach naukowych powstają projekty, które mogłyby znaleźć zastosowanie w przemyśle, ale należałoby najpierw przekonać przedsiębiorcę, że przyniosą one konkretne efekty. Synergia na linii przemysłu i nauki to nie jest nic odkrywczego. Weźmy historię Emag datującą się na 1975 r. Wynalazki przekuwano na gotowe rozwiązania do zaimplementowania w kopalniach, ewentualnie słuchano praktyków, którzy podpowiadali, co można by ulepszyć w celu poprawy bezpieczeństwa lub wydajności pracy. Jeśli spojrzeć na to, co działo się przez lata w sferze nauki, nasuwa się ciekawy wniosek. Otóż jednostki badawczo-naukowe najpierw produkowały dla górnictwa, następnie miały zadanie to górnictwo wspomagać, wreszcie zająć się bardziej działalnością badawczą. Ostatnie uregulowania ustawowe znowu wprowadzają możliwość powstawania centrów naukowo-badawczych przy przedsiębiorstwach. Mamy więc do czynienia z powrotem do początków. Instytuty naukowe są przeznaczone do współpracy z szeroko rozumianym przemysłem. Przyznam, że swymi korzeniami ITI Emag nadal tkwi w górnictwie. Lecz zmiany, które zachodzą w gospodarce od kilkunastu lat, w tym restrukturyzacja górnictwa, wskazały dwie drogi dostosowywania się do nowych warunków. Po pierwsze otwieranie się na inne sektory przemysłu, po drugie odpowiednie dostosowywanie struktury organizacyjnej i wykorzystywanie jednego pracownika w różnych obszarach aktywności. Wszystko po to, aby przy kurczących się przychodach móc nadal funkcjonować.

Jakie badania innowacyjne są obecnie realizowane przez Emag?
Co się tyczy górnictwa, to realizujemy kilka wynalazków. Z uwagi na ustawę o instytutach badawczych, która ogranicza nam możliwości bezpośredniego wykonawstwa efektów prac badawczych, działamy w ramach Centrum Naukowo-Przemysłowego Emag z przedsiębiorstwami, które w naszym otoczeniu funkcjonują od lat 90. Zostały wygenerowane z ówczesnego Centrum Elektryfikacji i Automatyzacji Górnictwa Emag. Sukcesem ostatnich lat jest opracowanie serii unikatowych rozwiązań na światową skalę. Na pierwszym miejscu muszę wymienić "czarną skrzynkę", czyli Autonomiczny Zespół Kontrolno-Pomiarowy opracowany wraz z firmą Sevitel. Urządzenie zostało zainstalowane w różnych trudnych rejonach kopalń węgla kamiennego i rud miedzi. Nieco wcześniej w konsorcjum z Instytutem Tele- i Radiotechnicznym z Warszawy, Głównym Instytutem Górnictwa, Politechniką Śląską i firmą Martech opracowano urządzenie, dzięki któremu możliwe jest badanie kabli i przewodów elektroenergetycznych w warunkach występującego zagrożenia wybuchem metanu lub/i pyłu węglowego w celu zlokalizowania miejsca ich uszkodzenia. Wynalazek przeszedł z powodzeniem zarówno próby laboratoryjne, jak i dołowe. Kolejnym unikatowym rozwiązaniem jest system monitorowania zagrożenia siarkowodorem w górnictwie rud miedzi. Tu mamy do czynienia z zagrożeniem poważnym, występującym w pewnych obszarach, trudnym do zidentyfikowania ze względu na system eksploatacji. Urządzenie powstało we współpracy z firmą Sevitel i właśnie trwa etap jego testowania w warunkach dołowych. Z kolei Cyfrowy Rejestrator Drgań - przenośny autonomiczny rejestrator i analizator wstrząsów oraz wybuchów Pantera, jako urządzenie mobilne przeznaczone do stosowania w rejonach prowadzenia odkrywkowej eksploatacji kopalin, zostało skonstruowane przy współpracy z firmą Emag-Serwis. Z oferty kierowanej poza górnictwo muszę wymienić komputerowo wspomagany system zarządzania ciągłością działania - Oscad, umożliwiający kontrolę działalności przedsiębiorstw pod względem ich funkcjonowania w warunkach nietypowych. Unikatowym rozwiązaniem jest ponadto realizacja projektu wspomagającego oglądanie zbiorów muzealnych przez osoby niedowidzące i niedosłyszące pn. OpenArt - Sztuka współczesna dla wszystkich. Jedno z naszych wcześniejszych opracowań, tj. System informacji publicznej dla osób z dysfunkcjami narządów wzroku i słuchu Infomat-e, ma na celu wspomaganie osób niepełnosprawnych w kontaktach z urzędami, prowadzenie ich przez gąszcz przepisów i procedur w celu załatwienia konkretnej sprawy.

Czy kierownictwo ITI Emag będzie ubiegać się w najbliższym czasie o kolejne projekty?
Możliwości aplikowania zmniejszyły się w porównaniu z okresem sprzed trzech - czterech lat. Jest wiele konkursów, jednak organizowane są one w konkretnych obszarach. W dziedzinie badań stosowanych w 2014 r. złożyliśmy 17 wniosków, w tym pięć z dziedziny górnictwa. I tu porażka. Nie pozyskaliśmy dofinansowania na żaden. W górnictwie nie da się po prostu wiele wywalczyć. Ta dziedzina nie jest mile widziana przez urzędników. Niedawno złożyliśmy wniosek o dofinansowanie projektu z dziedziny energetyki. Mamy w zanadrzu wiele innych pomysłów, które z pewnością zaproponujemy w kolejnych konkursach.

Jak postrzega pan przyszłość ITI Emag?
Nie odżegnamy się od branży górniczej, ale proporcje już ustaliliśmy: jedna czwarta górnictwo, trzy czwarte obszary pozagórnicze, głównie informatyka i teleinformatyka. Te dziedziny mają szansę na zaimplementowanie w różnych gałęziach przemysłu. Kwestia wskazania niedostatków funkcjonowania obszarów, w których mogłyby zaistnieć rozwiązania informatyczne i teleinformatyczne, będzie dla ITI niezwykle istotna.

Czy restrukturyzacja Instytutu jest definitywnie zakończona?
Owszem, główna jej część - dostosowanie do uwarunkowań zewnętrznych. Z 355 pracowników w 2007 r. zostało nas 155. Znacznie - jak widać - ograniczyliśmy zatrudnienie, jednak zachowaliśmy możliwości działania w każdym z istotnych dla nas obszarów. Instytut działa teraz w ramach trzech segmentów: Centrum Naukowo-Badawczego, Centrum Badań i Certyfikacji oraz Centrum Koordynacji Projektów. Jeśli uda się zdobyć kolejne projekty, a na to liczymy, to będziemy zatrudniać nowych pracowników, którzy wspomogą nas w ich realizacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.