Mittal nie nadąża z produkcją
Dystrybutorzy stali skarżą się, że rozruch techniczny nowej walcowni ArcelorMittal Poland przeciąga się w czasie i mają problem z zakupem. Starą walcownię koncern musiał bowiem zamknąć, by sprostać wymogom Brukseli dotyczącym redukcji mocy.
- Do tej pory nasza współpraca z koncernem układała się bardzo dobrze, ale obecnie mamy problemy. Ostatnio dostawy były na poziomie zerowym, a obecne są niewielkie - twierdzi Krzysztof Stępak, prezes Sambudu 2, który jest jednym z największych dystrybutorów blach.
- Nas problem ten także dotyczy – podkreślił Przemysław Sztuczkowski, prezes Złomreksu.
Tymczasem koncern nie widzi w tym żadnego problemu
- Dochodzenie do pełnych zdolności produkcyjnych nowej walcowni przebiega w sposób więcej niż zadowalający. Świadczą o tym wysokie oceny naszych odbiorców, jak i rosnąca liczba zamówień - powiedział napisał Andrzej Krzyształowski, rzecznik Mittala.
Jego zdaniem nowa walcownia jest w fazie rozruchu, stąd też od czasu do czasu zachodzi konieczność dokonywania korekt i usuwania drobnych usterek technicznych, co w niewielkim stopniu wpływa na opóźnienie dostaw do niektórych klientów.
- Kłopoty z realizacją zamówień wynikają z rosnącego popytu, a nie problemów technicznych i nie przekraczają 10 proc. dostaw – podkreślił Krzyształowski.