Mirosław Kugiel: KW poprawi płynność dzięki akcjom Huty Łabędy

Kugiel gal

fot: Jarosław Galusek

Mirosław Kugiel, prezes Kompanii Węglowej powiedział w środę, że firma na razie nie zamierza pozbywać się akcji Polskiej Miedzi

fot: Jarosław Galusek

Dokapitalizowanie Kompanii Węglowej akcjami Huty Łabędy znacząco poprawi płynność górniczej firmy, nie będzie jednak miało większego wpływu na bieżącą działalność i wyniki finansowe - ocenił w środę prezes Kompanii, Mirosław Kugiel.

We wtorek w nettg.pl poinformowaliśmy, że rząd zgodził się na wniesienie do KW należących do Skarbu Państwa ponad 9 mln sztuk akcji gliwickiej Huty Łabędy, wartych ok. 287,8 mln zł. Decyzja wynika z przyjętej blisko trzy lata temu rządowej strategii dla górnictwa, przewidującej dokapitalizowanie KW.
 

Czytaj więcej: Rada Ministrów: Kompania Węglowa bogatsza o akcje gliwickiej huty


W przeszłości KW była już dokapitalizowana m.in. akcjami TP SA, Ciechu (walory te zamieniono później na inne), Ruchu, Zakładów Azotowych Puławy, Kopeksu i KGHM Polska Miedź. Dużą część otrzymanych walorów Kompania sprzedała. Do realizacji wciąż pozostawało 416 mln zł dokapitalizowania.

Jak powiedział w środę prezes Kugiel, Kompania nie ma informacji, czy zasilenie jej akcjami Huty Łabędy definitywnie kończy proces rządowego dokapitalizowania, czy też spółka może spodziewać się kolejnych aktywów do kwoty 416 mln zł.

Według pragnącego zachować anonimowość przedstawiciela spółki, wiele zależy od tego, czy i za jaką cenę Kompanii uda się sprzedać akcje huty. Jeżeli osiągnie cenę zbliżoną do założonej w strategii wielkości brakującego dokapitalizowania lub np. otrzyma dodatkowe środki z tytułu dywidendy, wówczas kolejne dokapitalizowanie KW nie byłoby już konieczne.

Pytanie o to, czy i kiedy Kompania zamierza sprzedać akcje huty, prezes Kugiel uznał za przedwczesne. Jak mówił, dla Kompanii istotne jest już samo wzmocnienie płynności spółki, dokonane dzięki podwyższeniu kapitału.

- Na razie mamy jedynie decyzję rządu. Poczekajmy, aż procedury związane z podwyższeniem kapitału zostaną zrealizowane i faktycznie staniemy się właścicielem tych akcji. Wówczas rozważymy dalsze kroki w tym zakresie - powiedział prezes Kugiel.

Kupnem Huty Łabędy był wcześniej zainteresowany koncern hutniczy ArcelorMittal Poland, który negocjował ze Skarbem Państwa warunki udziału w jej prywatyzacji, jednak do sfinalizowania transakcji nie doszło.

Rządowe dokapitalizowanie KW wynika głównie z tego, że powołana siedem lat temu firma musi spłacać stare długi, odziedziczone po pięciu dawnych spółkach węglowych. To przede wszystkim zobowiązania wobec ZUS, spłacane w ratach, po ok. 180 mln zł rocznie. Kompania płaci te raty z własnych środków.

W przeszłości aktywa, którymi dokapitalizował spółkę Skarb Państwa, służyły m.in. pod zastaw kredytów. Kompania zapowiadała jednak ich sprzedaż w sytuacji, gdy będzie potrzebowała gotówki.

Na początku marca prezes Kugiel poinformował, że Kompania w tym roku zmniejszyła swój udział w KGHM Polska Miedź (jego akcje otrzymała właśnie w ramach rządowego dokapitalizowania) o ponad połowę, sprzedając część akcji na giełdzie. Firma zbyła tyle walorów, ile było trzeba, by nie pogorszyć płynności spółki w pierwszym kwartale.

Pieniądze były potrzebne m.in. po to, by utrzymać terminy płatności zobowiązań wobec dostawców, wynoszące obecnie w KW średnio 37 dni po terminie; najdłużej kontrahenci czekają nawet 58 dni. Środki ze sprzedaży akcji KGHM trafiły też do załogi Kompanii, która w grudniu i styczniu otrzymała nagrodę barbórkową (w wysokości jednej pensji) i 14. pensję.

Spółka sprzedała akcje KGHM bezpośrednio na giełdzie, z wyznaczeniem progu cenowego. - Jeżeli kurs jest na wskazanym poziomie lub nieco wyższy, te operacje są przeprowadzane - mówił 1 marca prezes Kompanii.

Huta Łabędy, której akcje teraz otrzyma Kompania, należy do najstarszych hut na Śląsku, jej początki sięgają połowy XIX wieku. Produkuje głównie wyroby walcowane - kształtowniki różnych typów, m.in. kształtowniki konstrukcyjne dla budownictwa: ceowniki i dwuteowniki. Dysponuje też gięciarnią łuków, gdzie produkowane są łuki kopalniane na obudowy górnicze, dostarczane m.in. Kompanii Węglowej i lubelskiej kopalni "Bogdanka". Huta wytwarza też inne akcesoria górnicze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.