Ministerstwo Środowiska: Polacy zapłacą więcej za wodę

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pk. 1,2 mld ludzi na świecie nie ma dostępu do czystej wody

fot: Andrzej Bęben/ARC

Każdy Polak zapłaci miesięcznie ok. złotówkę więcej w związku z nowymi opłatami za wodę - przekonuje w rozmowie z PAP wiceminister środowiska Mariusz Gajda. Dodał, że zadowoleni mogą być rolnicy, którym planowane opłaty zmniejszono trzykrotnie względem pierwotnych założeń.

Zaproponowany w kwietniu przez resort środowiska projekt nowego Prawa wodnego wzbudził duży sprzeciw części producentów rolnych i firm, ponieważ będzie wprowadzał nowe, nieco wyższe stawki za pobór wody.

Projektowane przepisy wdrażać będą do polskiego prawa przepisy unijne - kontrowersyjny art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW), który stanowi, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić.

- Jeżeli tego nie wprowadzimy, grożą nam ogromne kary ze strony UE, nawet 10 mld zł. Chcę podkreślić, że to rząd PO-PSL miał obowiązek wdrożenia tych przepisów na grunt prawa krajowego. Nie zrobił tego, a dzisiaj niektórzy posłowie PO cynicznie udają, że nie wiedzą, skąd opłaty - powiedział wiceminister.

Chodzi o tzw. zwrot kosztów usług wodnych. Opłaty będą dotyczyły zarówno energetyki, hodowców ryb, rolników czy przedsiębiorców, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji. Jak przekonuje wiceszef resortu środowiska "gospodarstwa domowe, małe gospodarstwa rolne, punkty turystyki indywidualnej i inne jednostki korzystające z wód w ilościach nieprzekraczających 5 metrów sześciennych bezzwrotnego poboru wody nie poniosą dodatkowych opłat".

- Kończymy konsultacje nad tym projektem. Po przeprowadzeniu analiz zdecydowaliśmy, że większość zaproponowanych w pierwotnym projekcie stawek opłat za pobór wody będzie mniej więcej trzykrotnie mniejsza. Spodziewam się, że rząd nowym prawem wodnym mógłby się zająć na początku lipca - powiedział Gajda.

Zgodnie z pierwotnymi założeniami, każdy Polak musiałby zapłacić dodatkowo ok. 30 zł rocznie. Po zmianach - jak zapewnił wiceminister - to obciążenie ma być zdecydowanie niższe i wynosić ok. 1 zł miesięcznie.

Zdaniem Gajdy, nowe opłaty nie zwiększą też znacznie kosztów produkcji dla przedsiębiorców. "Przeprowadziliśmy bardzo dokładną analizę większości branż. Jaki jest udział kosztów wody w wyprodukowaniu danego towaru. Ten wzrost kosztów wytworzenia danego dobra nie powinien przekroczyć 0,5 maksymalnie 1 proc." - ocenił.

Jak zaznaczył, rząd najbardziej złagodził pierwotnie planowane podwyżki dla rolników. Początkowo przewidywano, że maksymalna stawka opłaty za pobór wody podziemnej do celów rolniczych miałaby wynosić 1,64 zł za 1 m sześc. wody podziemnej i 0,82 zł za 1 m sześc. wody powierzchniowej. Gajda poinformował, że w przypadku rolników, opłaty będą nawet ponad trzykrotnie niższe od wcześniej zaproponowanych.

Wiceminister niedawno informował, że w przypadku hodowców ryb, głównie karpiowatych, opłata miałaby wynosić od 4-6 zł rocznie za hektar stawu hodowlanego. W przypadku ryb łososiowatych, stawka za pobór wody podziemnej wynosiłaby od 100 do 125 zł za kwartał. Podobna opłata byłaby pobierana przy stawach przepływowych, wykorzystujących wodę z rzeki. Według Gajdy, nowe obciążenia spowodują wzrost kosztów produkcji nie więcej niż 1,5 gr. na kilogramie ryb.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.