Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przyjęło stanowisko w sprawie postojowego
fot: Krzysztof Lisewski
Górnicy mogą odrobić dni postojowe odnotowywane w świadectwie pracy poprzez odpracowanie tylko pojedynczych dni postojowych
fot: Krzysztof Lisewski
Jeśli zatem górnikowi wypłacono 10 dni postojowego, to musi odpracować te 10 dni, żeby okres, w którym występowały dni postojowe, mógł być zaliczony do okresu uprawniającego do emerytury.
Górników podzielono na dwie grupy. Pierwszą grupę stanowią górnicy zatrudnieni pod ziemią na stanowiskach robotniczych i na stanowiskach niższego i średniego dozoru górniczego, do sztygara oddziałowego włącznie. Drugą grupę stanowią pracownicy wyższego dozoru ruchu i kierownictwa ruchu kopalń.
W przypadku pierwszej grupy, przy ustalaniu prawa do emerytury uwzględnia się pracę pod ziemią na podstawie świadectwa pracy, które uwzględnia dni „postojowe”, w których górnik nie wykonywał pracy, pomimo gotowości do jej podjęcia, z przyczyn dotyczących pracodawcy. „W przypadku tych osób nie jest wymagane przez organy rentowe przedstawienie wykazu dniówek przepracowanych pod ziemią z uwagi na istotę wykonywanej pracy. Tutaj dni „postojowe”, jako niezaliczane do okresów pracy górniczej, można odpracować w proporcji jeden dzień za jeden dzień postojowy” – czytamy w stanowisku Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które otrzymał zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Natomiast pracownicy dozoru wyższego, którzy częściowo pracują na powierzchni a częściowo pod ziemią, zgodnie z przepisami, muszą wykonać konkretną ilość zjazdów, żeby mieć zaliczone dniówki robocze uprawniające do wcześniejszej emerytury. Jeżeli pracownik dozoru wyższego nie ma więc pełnej liczby wymaganych zjazdów pod ziemię, za przebywanie na tzw. postojowym z okresu pracy górniczej, będzie mu odliczany cały miesiąc.