Nowelizacja prawa przewiduje, ze bez świadectwa energetycznego nie mogłaby dojść do skutku żadna transakcja na rynku nieruchomości. Notariusze mieliby bowiem wymagać tego dokumentu przy zawieraniu aktu notarialnego. Za wynajem mieszkania bez tego świadectwa groziłaby grzywna.
Firma doradcza Lebiedź Consulting uważa, że w przypadku przyjęcia nowelizacji w aktualnej formie, wtórnemu rynkowi nieruchomości groziłby w przyszłym roku paraliż.
- Szacuje się, że w 2009 r. potrzebnych będzie około miliona świadectw energetycznych, czyli średnio miesięcznie ponad 80 tys. Jednak grupa osób uprawnionych do ich wykonania jest dziś dramatycznie mała - alarmuje Tomasz Lebiedź, szef tej firmy, który jest też pośrednikiem w obrocie nieruchomościami.
Prezes Związku Pracodawców-Producentów Materiałów dla Budownictwa Ryszard Kowalski uważa, że świadectwa upowszechnią się, jeśli od klasy energetycznej mieszkań i domów będzie zależała ich wartość rynkowa - podkreśla \"GW\".
Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.