Ministerstwo Gospodarki: Opinia PIP jednoznaczna, w JSW potrzebne rozmowy

Ministerstwo Gospodarki wydało w piątek specjalny komunikat, w którym przytacza wnioski z opinii Państwowej Inspekcji Pracy w sprawie konfliktu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej oraz informuje o własnych ustaleniach co do sytuacji w spółce.

Po zapoznaniu się z opinią PIP ministerstwo zauważa, że stwierdzenia inspektorów są \"jednoznaczne\". - W opinii Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), od początku istnienia Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. to spółka, a nie jej poszczególne zakłady, jest pracodawcą w rozumieniu przepisów kodeksu pracy. Ujednolicenie układów zbiorowych pracy przez JSW było zatem nieuzasadnione – podkreśla ministerstwo dodając, że opinia powstała na prośbę MG.

- Zgodnie z postanowieniami podjętymi na posiedzeniu Zespołu Trójstronnego ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników 11 maja, Ministerstwo Gospodarki skierowało do Państwowej Inspekcji Pracy prośbę o opinię w sprawie zastosowania przez Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. procedury wynikającej z art. 23\' Kodeksu pracy - przypmniano w oświadczeniu.

Ministerstwo przyznaje oficjalnie, że otrzymało opinię już 2 czerwca, we wtorek. Jest to istotne, ponieważ wysłanego pocztą dokumentu do dziś nie dostała jeszcze Jastrzębska Spółka Węglowa: - Sytuacja jest dla nas o tyle niezręczna, że związkowcy wymachują opinią w mediach a my oficjalnie nie znamy jej treści i trudno nam się do niej ustosunkować - tłumaczy nettg.pl Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik JSW.
Na poniedziałek rano w Jastrzębiu zapowiedziano konferencję prasową, podczas której spółka chce przedstawić swoje stanowisko w całej sprawie.

- PIP jednoznacznie stwierdziła, że od początku istnienia Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA to spółka, a nie jej poszczególne zakłady, jest pracodawcą w rozumieniu art. 3 Kodeksu pracy. W związku z tym zastosowanie przez Zarząd JSW SA trybu art. 23\' w celu ujednolicenia układów zbiorowych pracy było nieuzasadnione. Wobec opinii Państwowej Inspekcji Pracy otwarta pozostaje kwestia oceny funkcjonujących w JSW regulacji i porozumień oraz dostosowania struktur (m.in. związkowych - przyp. red.) funkcjonujących w spółce do struktury jedynego pracodawcy - czytamy w piątkowym oświadczeniu Minsterstwa Gospodarki.

Ministerstwo nie zajmuje stanowiska, jak powinien zachować się zarząd JSW po ogłoszeniu opinii PIP, jednak daje do zrozumienia, iż dalszy rozwój wypadków w JSW powinien polegać na podjęciu przez obie strony kolejnych rozmów: - Z informacji uzyskanych z JSW SA wynika, że strona społeczna oraz zarząd spółki na spotkaniu 27 maja br. wyraziły wolę kontynuowania dialogu i wspólnie stwierdziły, że wypracowanie porozumienia będzie wymagało przeprowadzenia kolejnych rozmów - czytamy w oświadczeniu MG.

Kursywą zaznaczono cytaty z dokumentu MG, wytłuszczenia pochodzą od redakcji

Czytaj też:
Państwowa Inspekcja Pracy: Brak podstaw prawnych do \"przejmowania kopalń\" w JSW

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego