Minister zapowiada rewolucję fotowoltaiczną

fot: Jarosław Galusek/ARC

W konkursie przewidziano cztery typy projektów: produkcja energii słonecznej, wykorzystanie energii na własne potrzeby, inwestycje w wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła z ZE z podłączeniem do sieci dystrybucyjnej oraz produkcję biokompotentów i biopaliw

fot: Jarosław Galusek/ARC

Za dwa tygodnie przedstawimy pakiet regulacji, który pozwoli ustanowić status prosumenta - czyli kogoś, kto kupuje energię i jednocześnie ją produkuje - zapowiedziała w czwartek, 28 lutego, w Kielcach minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Minister podczas otwarcia I Kongresu Ekologii Powietrza, mówiła o programie Energia Plus.

- Jestem przekonana, że ten program () pozwoli nie tylko dostarczać tanią energię, ale także odetchnąć wreszcie świeżym i czystym powietrzem w wielu miastach w Polsce - podkreśliła.

- Za dwa tygodnie na zespole międzyresortowym przedstawimy pakiet regulacji, który pozwoli ustanowić status prosumenta, czyli kogoś, kto kupuje energię i jednocześnie ją produkuje - mówiła minister.

Na późniejszej konferencji prasowej podała, że po międzyresortowych konsultacjach, prace legislacyjne nad pakietem na poziomie rządowym, będą mogły zakończy się pod koniec kwietnia.

Jak zaznaczyła minister, chodzi o to żeby jeszcze przed sezonem budowlanym, w kwietniu i w maju tego roku w Polsce "naprawdę zaczęła się rewolucja fotowoltaiczna".

- Jesteśmy o tym przekonani, mamy na to pełną zgodę polityczną, tak w rządzie i w parlamencie - dodała Emilewicz.

Minister wyjaśniała, że prosumentami będą mogły być, m.in. jednostki samorządu terytorialnego oraz małe i średnie firmy.

- Dzięki temu taki przedsiębiorca, czy podmiot samorządu - MOPS, szkoła, szpital - instalując instalację fotowoltaiczną na dachu () uzyska w szybkim tempie status prosumenta. Dzięki czemu będzie miał wyprodukowaną przez siebie energię, więc nie będzie jej musiał kupować z sieci, a po drugie - nadmiar wyprodukowanej energii będzie mógł do sieci oddać i w ten sposób uzyskać dodatkowe źródło przychodu. Bądź też obniżyć cenę energii, którą będzie musiał kupić wtedy, kiedy słońce nie będzie świecić - opisywała minister.

Dodała, że programowi jednocześnie będą towarzyszyły instrumenty kredytowe.

- Po pierwszej rozmowie z bankami wiemy, że ten atrakcyjny kredyt który banki przedstawią, gwarantowany instrumentami z Banku Gospodarstwa Krajowego, będzie "się spłacał" poprzez nadwyżkę wyprodukowanego prądu - zaznaczyła Emilewicz.

Emilewicz zwróciła uwagę, że to rząd Zjednoczonej Prawicy jako pierwszy przygotował program systemowej poprawy jakości powietrza w Polsce - wymieniła m. in. regulacje na które w 2014 r. zwracała uwagę Najwyższa Izba Kontroli, dotyczące standardów dla kotłów na paliwa stałe i standardów jakościowych dla paliw stałych. "Te dwie ważne regulacje, modelujące rynek, eliminujące z niego coś, co jest powodem niskiej emisji, czyli zanieczyszczenia powietrza, zostały już przez nas przygotowane" - wskazała.

Przypomniała także o programie "Czyste powietrze" wspierającym finansowanie termomodernizacji domów i wymianę źródeł ciepła oraz o programie umożliwiającym finansowanie termomodernizacji w najbardziej zanieczyszczonych miastach, do 100 tys. mieszkańców.

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin podkreślił, że w walce ze smogiem nie chodzi tylko o czyste powietrze, ale także o rozwój polskiej gospodarki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.