Mimo wysokich cen surowców energetycznych inflacja w 2026 r. wyniesie 3,1 proc.
Według centralnej ścieżki projekcji inflacji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 3,1 proc., w roku 2027 wzrośnie do 4,2 proc., by w kolejnym roku, 2028, spaść do 2,8 proc.
fot: Andrzej Bęben/ARC
Narodowy Bank Polski
fot: Andrzej Bęben/ARC
Według centralnej ścieżki projekcji inflacji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 3,1 proc., w roku 2027 wzrośnie do 4,2 proc., by w kolejnym roku, 2028, spaść do 2,8 proc.
W piątek Narodowy Bank Polski (NBP) opublikował "Raport o inflacji", który zawiera projekcję inflacji i PKB. Projekcja to rodzaj prognozy przygotowanej przy założeniu braku zmiany stóp procentowych. Według centralnej ścieżki projekcji wzrost PKB wyniesie w br. 3,6 proc., a w latach 2027 i 2028 ma być to 2,8 proc.
"Oczekiwana ścieżka krajowego tempa wzrostu gospodarczego w latach 2026-2028 jest natomiast zbliżona do oczekiwań z poprzedniej rundy prognostycznej" - podał NBP. "Od zamknięcia projekcji lipcowej ceny surowców energetycznych i rolnych na rynkach światowych ponownie wzrosły. Uwarunkowania te skutkują nie tylko wyraźnie szybszym wzrostem krajowych cen energii w latach 2026-2027, ale przekładają się również z opóźnieniem na wyższą ścieżkę inflacji bazowej i cen żywności" - wskazano w "Raporcie o inflacji".
Ceny surowców energetycznych wyższe niż oczekiwano
NBP podał, że według obecnych wycen kontraktów terminowych ceny surowców energetycznych w latach 2027-2028 będą wyższe niż oczekiwano w czasie, gdy przygotowywana była poprzednia, lipcowa projekcja.
Jednocześnie podkreślono, że o ile różnica między prognozami z lipca a tymi z listopada jest wyraźnie wyższa dla roku 2027, to dla roku 2028 ten rozdźwięk jest niższy. W efekcie dla roku 2028 "skala rewizji inflacji CPI względem projekcji lipcowej będzie mniejsza" - poinformował bank centralny.
Wzrost kosztów produkcji rolnej, w tym nawozów, w następstwie ponownej eskalacji napięć geopolitycznych będzie z opóźnieniem oddziaływać w kierunku wyższych cen żywności, podnosząc ich dynamikę w latach 2027-2028 - przekazali analitycy NBP.
Bank centralny podkreślił, że duży wpływ na inflację w roku 2028 może mieć rozszerzenie systemu handlu emisjami CO2 w państwach członkowskich UE na nowe sektory, tj. transport drogowy i budownictwo, czyli ETS2. Analitycy NBP podkreślili jednak, że ten wpływ jest "obarczony dużą niepewnością".
"Nie wiadomo jeszcze, jak będą kształtować się ceny tych uprawnień w 2028 r., przy czym przewidziano mechanizm ograniczania ich wzrostu, jeśli cena przekroczy 45 euro/tonę (w cenach z 2020 r. indeksowanych wskaźnikiem HICP). Gdyby założyć ich pełne przełożenie na ceny paliw, wówczas wzrost kosztów o każde 10 zł za tonę emisji CO2 przyczyniłby się do bezpośredniego podniesienia inflacji CPI o 0,06 pkt proc." - podano w raporcie.
Jednocześnie NBP wyjaśnił, że wpływ ETS2 na inflację nie został uwzględniony w projekcji, ponieważ "dotychczas nie uchwalono odpowiednich krajowych regulacji, a poza tym możliwe są opóźnienia w ich wdrażaniu oraz istnieje niepewność co do cen uprawnień do emisji CO2".
Wojna na Bliskim Wschodzie
Według "Raportu o inflacji" głównym zewnętrznym czynnikiem niepewności dla wskazanych w projekcji ścieżek inflacji i dynamiki PKB jest wojna na Bliskim Wschodzie.
Jednocześnie szybkie zawarcie porozumienia pokojowego między USA a Iranem, "prowadzące do pełnego otwarcia cieśniny Ormuz oraz przynajmniej częściowego zniesienia sankcji na eksport ropy przez Iran" oznaczałoby obniżenie cen surowców energetycznych, co mogłoby przełożyć się na niższą niż podana w projekcji inflacja.
"Należy zauważyć, że dzięki większej dywersyfikacji źródeł energii, polska gospodarka jest obecnie lepiej przygotowana do absorpcji skutków szoku podażowego związanego z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie niż w 2022 r., tj. po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Zdolność tę ogranicza jednak mniejsza niż wówczas przestrzeń fiskalna związana z podwyższonym obecnie poziomem deficytu krajowego sektora finansów publicznych" - poinformował NBP.
Polityka fiskalna - według banku centralnego - jest głównym wewnętrznym czynnikiem ryzyka "w warunkach obecnego podwyższonego deficytu sektora finansów publicznych w Polsce".