Mimo deficytu, malejącej produkcji i rosnącego zapotrzebowania na miedź, jej ceny spadają - piszą autorzy analizy o światowym rynku miedzi

1526050471 miedz kghm

fot: KGHM

Spółka TFKable kupi w pięcioletnim kontrakcie ok. 300 tys. t walcówki miedzianej od KGHM

fot: KGHM

International Copper Study Group (ICSG - jedna z najważniejszych organizacji monitorujących rynek miedzi) opublikowała dane świadczące o deficycie podaży, malejącej produkcji i rosnącym zużyciu tego metalu na świecie w pierwszych czterech miesiącach 2019 r. Jak to wpływa na ceny miedzi? Odpowiedzi udzielają w raporcie analitycy polskiego Instytutu Surowców.

Deficyt podaży oszacowano na ok. 150 tys. t miedzi rafinowanej. Produkcja górnicza metalu w rudzie spadła o 1 proc. rok do roku. Z kolei zużycie metalu wzrosło również o około 1 proc. (w samych Chinach, które są największym na świecie konsumentem o 4 proc.).

W lipcu 2019 r. poziom cen miedzi był podobny do czerwcowego w przedziale od ok. 5850 do 5950 dol./t.

Tzw. treatment charges, czyli kwoty płacone przez kopalnie hutom za przetworzenie koncentratu, spadły w Chinach do 56 dol./t, czyli najmniej od 7 lat. "Fakt ten można interpretować jako daleko idące obawy uczestników rynku o dalsze problemy po stronie produkcji górniczej i idący za tym spadek podaży koncentratu miedzi" - oceniają autorzy raportu.

"Niestety to ostatnie pozytywne informacje dla cen miedzi i do tego charakteryzujące się pewnym opóźnieniem. Najnowsze dane o zapasach miedzi rejestrowanych na światowych giełdach metali pokazują ich ciągły wzrost od początku roku (do końca czerwca o ok. 20 proc., czyli 67 tys. t) oraz kontynuację tego trendu w lipcu, gdy na samym LME wzrosły o ponad 40 tys. t. W pierwszych dniach nowego miesiąca nastąpiło mocne uderzenie w ceny wszystkich metali, w tym miedzi, wynikające z kolejnej eskalacji wojny handlowej pomiędzy USA a Chinami. Prezydent Trump w zeszłym tygodniu poinformował o nałożeniu (efektywnie od 1 września) kolejnych ceł na importowane z Chin towary o wartości 300 mld dol. To oznacza, że już cały import z Chin objęty będzie stawką co najmniej 10 proc. Na tę wieść cena miedzi spadła do około 5650 dol./t, czyli prawie 4 proc. poniżej zamknięcia lipca. To oznacza już ponad 20 proc. przecenę w ujęciu rok do roku. Ceny są najniższe od ponad 2 lat" - podaje Instytut Surowców.

Analitycy rynku przewidują, że starcie handlowe pomiędzy dwoma największymi gospodarkami świata jeszcze potrwa i będzie oznaczać nakładanie coraz wyższych stawek celnych. Presja ta spowoduje, że wzrost globalnego PKB będzie niższy o około pół punktu procentowego. Wpłynie to negatywnie na ceny wszystkich metali przemysłowych. Oczywiście nie sposób w tym miejscu pominąć lipcowej obniżki stóp procentowych w USA, pierwszej od 8 lat (o 25 punktów bazowych) i jej uzasadnienia (wygłoszonego przez prezesa Fed Jerome'a Powella: "ryzyka płynące ze słabego wzrostu globalnego i niepewność związana z polityką handlową").

"Dlatego wysoce prawdopodobne jest, że pomimo niezłych danych fundamentalnych rynku miedzi scenariusz ostatnich kilku miesięcy, nadal będzie dominował na rynkach. Dlatego w najbliższych miesiącach raczej nie należy spodziewać się powrotu cen miedzi na ścieżkę wzrostu" - oceniają autorzy Instytutu Surowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.