Miliony dolarów łapówki za węgiel
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali zaskoczonego Waldemara J. w Świeradowie nieopodal Jeleniej Góry. Od lipca był tam na urlopie w towarzystwie byłej prokurator Katarzyny Sawickiej. Nie miał pojęcia, że od dłuższego czasu każdy jego krok śledzili funkcjonariusze łódzkiej delegatury ABW, którzy badali tzw. wątek lubelski afery węglowej – napisała „Rzeczpospolita”.
Śledczy stwierdzili, że pieniądze, jakie znajdują się na kontach Waldemara J., nie zgadzają się z jego oficjalnymi dochodami. Udało się im ustalić, że przyjął on od właścicieli firmy Czech-Pol i E-Line w sumie 8 milionów 853 tysiące dolarów w zamian za sprzedaż węgla po zaniżonych cenach elektrowni na Ukrainie.
Przypomnijmy, że Waldemara J. był już aresztowany, kiedy okazało się, że od grudnia 2000 r. do czerwca 2002 r. wziął w sumie 2,5 miliona złotych łapówek. Były to „prowizje” w wysokości od 3 do 5 procent za wybór określonych firm do przewozu węgla. Wyszedł z aresztu po zapłaceniu 1,5 miliona złotych kaucji.