Miejsca pracy i wpływy z podatków

fot: Jarosław Galusek/ARC

W miejscu, które w jakiś sposób wymarło gospodarczo znowu będzie tętniło życie. To są dla nas miejsca pracy i miejsca pracy przy budowie elektrowni, gdzie zatrudnionych będzie 2,5 tys. osób przez 4 lata - podkreśla Bogdan Taranowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ekolodzy zawsze mają wątpliwości. W każdej sprawie musi się znaleźć miejsce i na człowieka i na ochronę środowiska - mówi w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl Bogdan Taranowski, wójt gminy Miedźna.

Jak samorząd Miedźnej przyjął podpisanie umowy pomiędzy Kompanią Węglową a koncernem Mitsui w sprawie budowy elektrowni na terenie gminy?
Po zamknięciu kopalni Czeczott towarzyszył nam smutek. Zamknięto kopalnię, która miała węgiel, była bezpieczna i nowa. Walczyliśmy o tę kopalnię, ale na placu boju została tylko rada gminy i wójt. Na szczęście pracownicy Czeczotta znaleźli zatrudnienie w kopalni Piast. Później był rok 2009, toczyło się wiele różnych spotkań i rozmów z partnerem niemieckim. Pojawiło się wiele wątpliwości. Te wydarzenia miały charakter bardziej wizerunkowy, a konkretów nie było. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej. Patrząc na determinację Ministerstwa Gospodarki i Kompanii Węglowej oraz partnera biznesowego widać, że jest troska o szczegóły, przeprowadzanie wizji na miejscu. Druga ważna rzecz to fakt, że biegną sprawy proceduralne. Mamy raport środowiskowy, wydaliśmy decyzję środowiskową, prowadzone są konsultacje. W związku z tym o tej inwestycji można myśleć z wiarą i nadzieją, widząc zaangażowanie obydwóch stron.

Uważa Pan, że to szansa dla gminy?
W miejscu, które w jakiś sposób wymarło gospodarczo znowu będzie tętniło życie. To są dla nas miejsca pracy i miejsca pracy przy budowie elektrowni, gdzie zatrudnionych będzie 2,5 tys. osób przez 4 lata. Zakładamy, że część naszych mieszańców też znajdzie tam pracę. Docelowo w elektrowni pracować będzie 250 osób, mamy nadzieję, że w tej grupie będą nasi młodzi mieszkańcy, którzy kończą studia. Trzecia bardzo ważna dla gminy rzecz to środki z podatków i opłat lokalnych. Mam na myśli podatek od nieruchomości, który będzie wpływał do naszego budżetu. Kiedyś, za czasów prosperity kopalni Czeczott byliśmy bardzo zamożną gminą, mam nadzieję, że ta sytuacja powróci.

Co zyskają mieszkańcy oprócz tych hipotetycznych miejsc pracy?
Zarówno KW jak i inwestor japoński zadeklarowały współpracę z samorządem, udział w inwestycjach i budowie infrastruktury. Mamy nadzieję, że mieszkańcy będą mieli okazję korzystać z ciepła odpadowego powstającego w procesie produkcji energii elektrycznej. Dzięki temu możliwa będzie redukcja niskiej emisji, która pochodzi najczęściej ze źródeł przydomowych.

Mówi pan o stanowisku samorządu, a jaki jest klimat społeczny wobec tego projektu?
Odnoszę wrażenie, że najwięcej troski o nasze zdrowie przejawiają ludzie spoza gminy, na przykład towarzystwa ekologiczne. Podczas spotkań informacyjnych mieszkańcy pytają o to, kiedy będzie możliwość zatrudnienia i co z wykupem działek. Nie wpływają do nas protesty mieszkańców, świadczy to o tym, że ludzie podchodzą do projektu w sposób racjonalny. Oczywiście przy zapewnieniu, że będzie to inwestycja nowoczesna i przyjazna środowisku.

To skąd wzięły się protesty ekologów?
Ekolodzy zawsze mają wątpliwości. W każdej sprawie musi się znaleźć miejsce i na człowieka i na ochronę środowiska. Przy budowie drogi ekspresowej człowiek był daleko za ekologią. Towarzystwa ekologiczne zwracały się do nas z różnymi pytaniami. I ja i inwestor składaliśmy wyjaśnienia. Ja decyzję środowiskową wydałem dochowując wszelkich warunków i uzgadniając ją z sąsiadami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.