Między nami ministrami, czyli spór o gaz łupkowy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiceminister Piotr Woźniak pozytywnie ocenia umowę o współpracy pięciu polskich firm w poszukiwaniu gazu łupkowego...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Resorty skarbu państwa oraz środowiska do tej pory nie doszły do porozumienia co do ostatecznego kształtu ustawy dotyczącej poszukiwania i wydobywania gazu łupkowego.

Spór, w którym jednej stronie chodzi o jak najwyższe wydobycie, a drugiej - o jak największe zyski, może zostać rozwiązany podczas spotkania Komitetu Stałego Rady Ministrów (31 października).

Piotr Woźniak, Główny Geolog Kraju, przekonuje, że prace nad nowelizacją Prawa geologicznego i górniczego, czyli regulacjami dotyczącymi gazu łupkowego, są zaawansowane.

- Pozostał do rozstrzygnięcia jeden główny dylemat. Doszło do polaryzacji stanowisk między resortem środowiska a skarbu państwa. Na jednym biegunie jest kwestia, czy zmiany mają służyć zwiększeniu wydobycia gazu ziemnego w Polsce. Na drugim biegunie jest stanowisko reprezentowane przez ministra skarbu, który za cel stawia zysk osiągany z wydobywania węglowodorów. To być może z pozoru jest tożsame, ale co do zasad i co do celów jest kompletnie rozbieżne - twierdzi Piotr Woźniak.

Tłumaczy, że minister środowiska chce, żeby inwestować lub reinwestować wszystkie środki w kolejne koncesje, aby maksymalnie zwiększyć wydobycie gazu w kraju. Natomiast zgodnie ze stanowiskiem ministra skarbu, w pierwszej kolejności należy zadbać o to, żeby przy poszukiwaniu, a następnie wydobywaniu węglowodorów, maksymalizować zysk.

- W związku z tym cała gama instrumentów jednej i drugiej propozycji jest inna, zarówno co do sposobu alokacji środków, samego finansowania, jak i modelu biznesowego Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Tu jest poważna różnica, a więc Rada Ministrów będzie decydować między jasno zarysowanymi, skontrapunktowanymi dwoma stanowiskami - dodaje Piotr Woźniak.

Początkowo resort środowiska miał przedstawić osobną ustawę dotyczącą poszukiwania i wydobycia węglowodorów, ostatecznie zdecydowano o nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz ośmiu innych ustaw (m.in. Prawa ochrony środowiska, Ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko). Za pomocą tych regulacji do polskiego prawa zostaną wprowadzone unijne dyrektywy, a przepisy zostaną dostosowane do specyfiki procesu poszukiwania węglowodorów ze źródeł niekonwencjonalnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.