Miano Ecik (Hanysy i Gorole łączcie się w uśmiechu! - 36)
Witóm piyknie i zarozki z poczóntku prziuobiecuja, że ani słowa uo powodzi i wyborach. Za to troszyczka uo historii. Mie sie czynsto pytajóm, skónd tyż sie wziyno miano „Ecik”. Jo tam bele co zawsze godoł, ale kończyło sie na tym, że to je uod Edwarda. Zaś prowda je inkszo.
W roku 1207 księżna śląska, uznana później za świętą, Jadwiga z Meranu złożyła śluby czystości i niespełna 20 lat po zawarciu związku swego męża księcia Henryka Brodatego całkowicie pozbawiła małżeńskich przyjemności. Książę, jako człek pobożny – choć później przez biskupa wrocławskiego Tomasza I obłożony klątwą kościelną, ale o tym drugim razem – pogodził się z decyzją nieco „odjechanej” małżonki i „nie nalegał”. Przeciwnie, wygolił sobie na głowie tonsurę jak mnich i zapuścił długą brodę (stąd przydomek „Brodaty”).
Nie wiadomo, czy miewał coś „na boku”, ale zdaje się, że nie. Ponieważ życie miał nielekkie, bo był to władca bardzo pracowity i zaradny, to i czasem musiał się rozerwać. Wtedy przywożono mu z Henrykowa zwykłego chłopa, który jednak potrafił, ponoć znakomicie, opowiadać różne anegdotki. Większość z nich miała być bardzo sprośnych. Księcia bawiły te opowieści do łez. Wspomina o tym wszystkim sławetna „Księga Henrykowska”.
Ów chłop nazywał się Kwiecik. W tamtych czasach nadawano jeszcze imiona na prasłowiańską modłę, takie jak: Wilk, Kot, Myszka itp. To ostatnie jest zresztą właściwym imieniem pierwszego władcy Polski, którego dopiero późniejsi kronikarze ochrzcili bardziej dostojnym Mieczysławem. Poczciwy a wesoły Kwiecik był kimś w rodzaju nadwornego błazna i prekursora śląskiego Kabaretu Masztalskich, który też opowiada żarty i anegdoty.
Zaś Ecik na pewno jest inkarnacją Kwiecika. Zauważcie Państwo: Kwi-Ecik. (Sic!) Tym bardziej, że tak jak tamten uwielbia żarty sprośne. Tylko gdzie dziś szukać księcia z klasą Henryka Brodatego???
Jak nóm nic niy stanie na dródze, to za tydzień pouosprawióm (poopowiadam) uo tym, jak śwóntóbliwy princ (książę) uostoł wyklynty. Bo to je staro prowda: nojlepsze wice życie pisze.