MG i RCL: pracujemy nad poprawą jakości legislacji

Cały czas pracujemy nad poprawą jakości i przejrzystości legislacji - tak wiceszef Ministerstwa Gospodarki Mariusz Haładyj komentuje krytyczny raport Fundacji Batorego dot. tworzenia prawa. Wiceszef Rządowego Centrum Legislacji Piotr Gryska dodaje, że od 2012 r., którego dotyczy badanie, rząd zrobił dużo, by poprawić sytuację.

Fundacja Batorego w opublikowanym niedawno raporcie "Tworzenie i konsultowanie projektów ustaw" zarzuciła, że ministerstwa nie potrafią dobrze uzasadniać potrzeby zmian legislacyjnych ani przewidywać skutków wprowadzenia nowego prawa. Zdaniem Fundacji, wiele do życzenia pozostawia także przeprowadzanie konsultacji społecznych ws. projektów ustaw.

- Raport Fundacji Batorego o rządowym etapie prac nad projektami ustaw nie jest optymistyczny - przyznał wiceszef Ministerstwa Gospodarki Mariusz Haładyj w rozmowie z PAP.

Wskazał zarazem, że raport dotyczy projektów przygotowywanych w 2012 r., a od tego czasu wprowadzono do procesu legislacyjnego wiele zmian.

- Raport ekspertów Fundacji Batorego, profesjonalnie przygotowany i oparty na empirycznych badaniach, utwierdził nas w przekonaniu, że gruntowne zmiany w procesie legislacyjnym - przeprowadzone w ostatnich trzech latach - były niezbędne. Zresztą te rekomendacje w raporcie są spójne z działaniami realizowanymi przez rząd - zaznaczył.

W związku z tym - według wiceministra gospodarki - 2012 rok, którego dotyczy raport, w kontekście procesu stanowienia prawa można porównać do placu budowy.

- Był to bowiem moment rozpoczęcia przebudowy procesu legislacyjnego zainicjowany wspólnie przez Kancelarię Premiera, Rządowe Centrum Legislacji i Ministerstwo Gospodarki we współpracy z ekspertami spoza administracji - wyjaśnił. - Cały czas pracujemy nad poprawą jakości i przejrzystości legislacji. Właśnie w 2012 roku rozpoczęliśmy prace nad programem Lepsze Regulacje 2015, przyjętym przez rząd na początku 2013 r. oraz określiliśmy kierunki zmian regulaminu prac RM, który został wprowadzony od początku 2014 r. Regulamin ten uwzględniał postulaty strony społecznej i uzyskał pozytywne oceny.

Jak dodał, rząd zaczął również stosować formularze do Oceny Wpływu oraz powołał zespoły ds. OSR w poszczególnych ministerstwach oraz w kancelarii premiera, która prowadzi ponadto szkolenia dla pracowników administracji.

- Ponadto wprowadzamy na poziomie rządu Ocenę Skutków Regulacji ex post na bazie doświadczeń Ministerstwa Gospodarki. Obecnie pracujemy nad wytycznymi do przygotowywania Oceny Wpływu i prowadzenia konsultacji publicznych, będących rodzajem podręcznika dla osób przygotowujących projekty aktów prawnych. Dokument ten wskazuje sposób, w jaki należy wypełnić wymagania wobec OSR oraz prowadzić konsultacje publiczne, żeby były one możliwie efektywne dla obu stron dialogu - uzupełnił Haładyj.

Wcześniej, w 2011 r. - przypomniał - rząd zmienił zasady działania zespołu ds. programowania prac rządu.

- Wskutek tej zmiany każda inicjatywa legislacyjna jest szczegółowo badana już na wstępnym etapie prac. W przypadku 7 proc. inicjatyw nastąpiła odmowa wpisu projektu do wykazu prac rządu ze względu na brak wystarczającego uzasadnienia. Zresztą w tej kadencji - w porównaniu z poprzednią - o 40 proc. zmniejszyliśmy liczbę uchwalanych ustaw - tłumaczył.

Haładyj zwrócił też uwagę na uchwałę Rady Ministrów, dzięki której przepisy mające skutki dla przedsiębiorców zasadniczo wchodzą w życie dwa razy w roku - na początku roku lub 1 czerwca, żeby ograniczyć częstotliwość zmian prawa.

Przyznał natomiast, że nie przekonuje go rekomendacja Fundacji Batorego, by proces legislacyjny był uregulowany na poziomie ustawy.

- Przykładowo w krajach takich jak Wielka Brytania czy Szwecja nie ma takich ustaw - argumentował.

Jak przekonywał, ustawa nie poprawi automatycznie jakości procesu legislacyjnego, gdyż oznacza ona jedynie postawienie wymogów formalnych, których wypełnienie nie gwarantuje, że Ocena Wpływu zostanie oparta na rzetelnej analizie lub że zgłoszone w trakcie konsultacji publicznych uwagi zostaną dobrze przeanalizowane.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.