- Spróbujmy się przymierzyć do wprowadzenia euro w 2015 roku. Bez względu na to kto będzie w Polsce rządził, najpierw musi dojść do porozumienia w tej sprawie wszystkich sił politycznych, żeby nie było odwrotu. Należy też decyzję zaakceptować wspólnie z prezydentem. Przyjmujemy datę i z żelazną konsekwencją dążmy do tego - powiedział Kłopotek.
Zdaniem posła datę wprowadzenia euro należy określić możliwie szybko i rozpisać plan działania zmierzający do jej wprowadzenia.
- Jeżeli nie określimy daty szybko, nawet takiej, która będzie odsunięta w czasie, to \"będziemy się wozić\", jak długo nie wiadomo, w końcu zostaniemy w Unii sami bez euro - uważa Kłopotek.
- Uzyskajmy akceptację wszystkich sił parlamentarnych i prezydenta, zróbmy sobie \"rozkład jazdy\" na te 8 lat i realizujmy go rok po roku, krok po kroku - dodaje.
Na pytanie czy w koalicji rozmawia się nt. zmiany konstytucji przed wprowadzeniem unijnej waluty, Kłopotek zaznaczył, że rozmów na razie nie było.
- Na ten temat nie było na razie rozmów. Pytaniem jest tylko czy będzie taka determinacja rządu i konieczność już na tym etapie - podkreśla poseł PSL.
- Jeśli taki projekt znajdzie się w Sejmie i zostanie powierzony komisji to się nad nim pochylimy. Nie ma jednak co mówić o dużych zmianach w konstytucji, tego nie przeprowadzimy - dodaje.
Minister finansów Jacek Rostowski, w ubiegłym tygodniu, wyraził opinię, że nie jest pewien czy zmiana konstytucji w kontekście wprowadzenia euro, jest problemem. Gdyby jednak była niezbędna, to musi nastąpić przed przystąpieniem do ERM2. Jeśli nie będzie możliwa zmiana konstytucji, nie wejdziemy także do ERM2, zaznaczył.
Wprowadzenie euro do obiegu gotówkowego w średnim okresie nie wpłynęło na stabilność cen w strefie euro, jednak w krótkim okresie wzrost inflacji był znaczny - wynika z projektu badawczego NBP \"Wpływ wprowadzenia wspólnej waluty do obiegu gotówkowego na zmiany w poziomie cen krajów strefy euro\".