Maszyny: producenci sprzętu dla kopalń w głębokim odwrocie
fot: Maciej Dorosiński
fot: Maciej Dorosiński
Załamanie się rynku zbytu na sprzęt dla kopalń jest czytelnym dowodem, że boom w światowym górnictwie dobiegł końca - przewidują autorzy raportu o wynikach producentów maszyn w portalu mining.com.
Najnowsze dane o wynikach takich wytwórców ciężkiego sprzętu dla górnictwa jak Caterpillar, Atlas Copco i Sandvik pokazują, że trwający od dekady trwały wzrost w branży dostawców maszyn i urządzeń górniczych należy już do przeszłości. Najwięksi producenci wyposażenia i maszyn górniczych odcuwają znaczący spadek popytu. Ich najważniejsi klienci - największe na świecie kompanie wydobywcze z BHP Billiton na czele - wstrzymują swe inwestycje w nowy sprzęt, bo zmalał popyt i ceny na rudy metali.
Na przykład w ostatnim miesiącu Caterpillar - największy światowy wytwórca sprzętu górniczego - z powodu spowolnienia sektora wydobywczego zwolnił 700 pracowników i ograniczył swoją prognozę zysków w 2013 r. - By doraźnie zredukować koszty wprowadziliśmy już czasowe urlopy dla załóg, zamknięcia zakładów i skrócenie tygodnia pracy, ale na dłuższą metę nie obejdzie się bez trwałych zmian, które trzeba przeprowadzić w najbliższym czasie - oznajmili przedstawiciele Caterpillara w komunikacie.
Szwedzki Atlas Copco, światowy lider w produkcji kompresorów pneumatycznych, ogłosił w poniedziałek (29 kwietnia), że przychód netto w pierwszym kwartale 2013 r. był gorszy niż przewidywali analitycy, głównie z powodu osłabionej sprzedaży dla odbiorców w Europie.
Konkurenci z Sandvik AB (numer jeden na świecie w produkcji metalowych narzędzi skrawających w górnictwie) również odnotowali większy od spodziewanego, bo 33-procentowy spadek zysków w pierwszym kwartale 2013 r.
Krótko potem fińska spółka Metso ogłosiła, że jej wskaźnik EBITA (zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków i amortyzacji - przyp. red.) za pierwszy kwartał 2013 r. zmniejszył się o 7 proc. do sumy 172 mln dol. Zamówienia w dziale produkcji i usług konstrukcyjnych dla kopalń, dla których Finowie wytwarzają kruszarki oraz młyny kulowe, spadły w tym czasie aż o 18 proc.
Zgodnie z prognozami analityków w polityce największych kompani górniczych widać już, że nastawiają się w tej chwili na świadome zahamowanie inwestycji i przeczekanie spadku cen, licząc, że po pewnym czasie zadziałają znane rynkowe mechanizmy, które po okresie niedostatecznej podaży powinny doprowadzić do ponownego zwiększenia cen wydobywanych surowców na rynku.