Marek Uszko: porozumienie wyczerpuje roszczenia gminy
fot: Maciej Dorosiński
Odnosząc się do eksploatacji pod Bytomiem wiceprezes Marek Uszko podkreślał, że była ona prowadzona zgodnie z koncesją, zgodnie z planem ruchu, zaś towarzyszące jej wpływy nie przekraczały projektowanych wielkości, co potwierdziły inspekcje OUG i WUG
fot: Maciej Dorosiński
Marek Uszko, wiceprezes Kompanii Węglowej, w rozmowie z portalem nettg.pl skomentował porozumienie zawarte pomiędzy spółką a władzami Bytomia oraz przedstawił dalsze plany Kompanii związane z eksploatacją w rejonie dzielnicy Karb.
- Myślę, że znaleźliśmy kompromis pomiędzy oczekiwaniami gminy a stanem faktycznym do jakiego mogła odnieść się Kompania Węglowa. Po dwóch miesiącach od ujawnienia się szkody, musieliśmy podjąć działania dotyczące wyceny uszkodzonych budynków. Wymagało to pomocy ekspertów i specjalistów z branży wyceny nieruchomości. Musieliśmy również dokonać analizy, czy efektywna jest odbudowa tej infrastruktury. Te wszystkie sprawy wymagały czasu. Oceniam mimo wszystko, że te dwa miesiące to dobry czas, aby kompleksowo porozumieć się z gminą. To dzisiejsze porozumienie wyczerpuje już jakiekolwiek roszczenia gminy za szkody jakie powstały w tym kwartale.
Kwota odszkodowania jest wynikiem oszacowania przez rzeczoznawców wartości zniszczonego majątku. Do naprawienia tej szkody Kompania jest zobligowana prawem. W tym przypadku jest to jednorazowe odszkodowanie.
W tej chwili jesteśmy w trakcie przygotowania planu ruchu na najbliższe trzy lata. Będziemy szczegółowo analizować cały zakres eksploatacji. Przygotowujemy specjalistyczny i bardzo szczegółowe ekspertyzy stanu infrastruktury powierzchniowej, i to będzie determinowało albo działania zabezpieczające w obiektach, albo dostosowanie eksploatacji na dole. Samo porozumienie mówi o tym, że w tym rejonie do roku 2026 Kompania Węglowa może prowadzić eksploatację, dlatego, że nie będzie w tym rejonie żadnych inwestycji, a aktualna infrastruktura zostanie rozebrana.