Marek Belka popierany przez PiS

1457685392 belka marek

fot: NBP

Najwyższym stanowiskiem pełnionym przez Belkę była funkcja premiera, którą sprawował między majem 2004, a październikiem 2005 r.

fot: NBP

Wysokimi stanowiskami, które w swojej karierze pełnił Marek Belka można by obdzielić co najmniej kilka osób. To doświadczony ekonomista i polityk, dwukrotny minister finansów, premier, szef NBP, dyrektor w MFW. Słynie z ciętego języka i chętnie podchwytywanych przez media bon motów. W piątek (11 marca) mija termin zgłaszania kandydatów na szefa EBOiR. W tej chwili wiadomo, że konkurentem Belki byłby dotychczasowy szefie EBOiR: Brytyjczyk  Sumie Chakrabartim, którego kadencja upływa w lipcu.  O tym kto będzie kierował tym bankiem dowiemy się 11 maja.

Rząd oficjalnie zgłosił kandydaturę prezesa NBP Marka Belki na szefa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Miałby szanse zostać wybrany w maju tego roku, jeszcze przed zakończeniem upływającej w czerwcu kadencji na fotelu prezesa NBP. Jeśli Belka zostałby szefem EBOiR, byłby pierwszym Polakiem na tym stanowisku, dodałby też kolejne wysokie stanowisko do swojej bogatej kolekcji.

Belka zastąpił w fotelu szefa NBP Sławomira Skrzypka, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Został wskazany jako kandydat na to stanowisko przez pełniącego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Przez ostatnie 6 lat ekonomiści szanowali merytoryczne przygotowanie Belki do pełnienia funkcji szefa banku centralnego. Doceniali, że jako prezes NBP nigdy nie deklarował, czy bliżej mu do jastrzębiego, czy gołębiego skrzydła RPP - stara się w sposób wyważony patrzeć na politykę pieniężną. Doceniono też wysiłki Belki, by komunikatom rady nadać w miarę spójny przekaz. Ostatnio Belka unikał wyrazistych komentarzy wobec pomysłów gospodarczych nowego rządu PiS (np. podatku bankowego, programu 500 plus). Gabinet Beaty Szydło zrewanżował się mu poparciem jego kandydatury na szefa EBOiR.

Najwyższym stanowiskiem pełnionym przez Belkę była funkcja premiera, którą sprawował między majem 2004, a październikiem 2005 r. Stał na czele rządu mającego poparcie podzielonych już wówczas ugrupowań lewicowych, uchodzącego przede wszystkim za rząd wspierany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. To ówczesny prezydent forsował Belkę na premiera, nawet wtedy, gdy jego rząd za pierwszym razem nie uzyskał w Sejmie wotum zaufania.

Jako premier Belka zapisał się m.in. złożeniem rezygnacji w połowie 2005 roku, która miała doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Niewiele jednak wtedy z tego wyszło. To za jego czasów powstało również Ministerstwo Sportu, a sam Belka został pierwszym ministrem, łącząc piastowanie tego urzędu z funkcją premiera. To Belka jesienią 2004 roku złożył w imieniu Polski podpis pod Konstytucją UE, która w końcu nie weszła w życie, zakwestionowana w referendum we Francji i Holandii (zastąpił ją Traktat Lizboński z 2007 roku).

Członkiem rządu Belka był już jednak znacznie wcześniej. W 1997 r. został - po Grzegorzu Kołodce - na kilka miesięcy wicepremierem i ministrem finansów w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza. Obie te teki objął także po wygranych przez SLD-UP wyborach w 2001 r., kiedy znalazł się w rządzie Leszka Millera.

Właśnie wtedy wprowadzony został 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych, zwany - od jego nazwiska - podatkiem Belki. Był to element cięć, przeprowadzonych przez rząd Millera w związku z kłopotami gospodarczymi Polski (tzw. dziura budżetowa ministra finansów Jarosława Bauca).

Belka ustąpił ze stanowisk wicepremiera i ministra finansów w lipcu 2002 r. Dymisję uzasadnił względami osobistymi, mówił też, że "nie chciał się kopać z koniem".

Zastąpił go Grzegorz Kołodko. Po jakimś czasie okazało się, że ówczesny Rzecznik Interesu Publicznego Bogusław Nizieński miał wówczas rozważać oskarżenie Belki o kłamstwo lustracyjne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.